- Około 275 mln euro, czyli 10 proc. więcej niż w tym roku, wyniosą w 2008 roku przychody Orco Property Group - zapowiada Arnaud Bricout, wiceprezes luksemburskiej grupy dewelopersko-inwestycyjnej. - Tegoroczny wynik może być nieco lepszy niż prognozowaliśmy wcześniej - dodaje. Po I kwartale spółka informowała, że sprzedaż w 2007 roku sięgnie 250 mln euro.
Zarząd nie chce mówić o szacunkach dotyczących wyniku netto. - Nie jest przewidywalny, ponieważ zależy w dużej mierze od wycen naszych nieruchomości, a tych dokonują niezależni eksperci. My w nie nie ingerujemy - tłumaczy. W pierwszych sześciu miesiącach tego roku spółka zarobiła 55 mln euro, a przychody sięgnęły 124,8 mln euro. A. Bricout informuje, że w II półroczu spółka co najmniej podwoi (w porównaniu z I połową roku) wskaźnik EBITDA (zysk operacyjny plus amortyzacja). W I półroczu wyniósł 15,9 mln euro.
Wiceprezes podkreśla, że Orco Property Group nadal będzie realizować strategię polegającą na wzroście w każdym z trzech obszarów działalności. Chodzi o inwestycje w nieruchomości, budownictwo mieszkaniowe oraz zarządzanie aktywami. Firma zapowiada kolejne inwestycje w Europie Środkowej, Niemczech i Rosji. Zarząd podkreśla, że zwłaszcza w tym ostatnim kraju chce mocniej zaistnieć. - Planujemy też stworzyć trzy fundusze, które będą koncentrować się na inwestycjach w nieruchomości handlowe, biurowe i logistyczne w Niemczech - zapowiada A. Bricout.
Spółka od ponad miesiąca skupuje na rynku własne akcje. Do tej pory nabyła już ponad 98 tys. walorów (0,96 proc. kapitału). Wydała na nie łącznie ponad 10 mln euro. Zarząd zapowiada, że będzie to czynić nadal. - Łącznie możemy skupić nawet do 10 proc. kapitału spółki. Walory wykorzystamy w programach motywacyjnych, tudzież do celów inwestycyjnych - wskazuje A. Bricout. Tłumaczy, że ostatnio rynek jest niestabilny, a Orco Property Group kupuje akcje tylko w momencie, gdy ich wartość jest niższa od aktywów netto spółki.
Walory firmy notowane są na giełdach: w Pradze, Paryżu, Budapeszcie i Warszawie. Polscy inwestorzy wycenili je wczoraj na 413,3 zł, po 0,9 proc. spadku kursu.