Dębica nie wygrała kontraktu na dostawę opon pierwszego wyposażenia dla fiata 500, który jest produkowany w Tychach, choć na to liczyła. Zwyciężył Continental. Niemiecki koncern chwali się, że dzięki bardzo urozmaiconej ofercie mógł wyjść naprzeciw zróżnicowanym wymaganiom producentów aut. Przegrana rywalizacja jest dość dotkliwa dla Dębicy, gdyż Fiat jest jednym z największych odbiorców jej produktów. Tymczasem docelowa produkcja "pięćsetek" w Tychach ma wynieść 120 tys. aut rocznie.
Jak to może się odbić na planowanych wynikach spółki, jeszcze nie wiadomo. Po pierwszym półroczu tego roku jej przychody wzrosły prawie o 5 proc., do 795 mln zł, głównie dzięki lepszej sprzedaży eksportowej. W tym czasie Dębica przeznaczyła na inwestycje ponad 26 mln zł. Dla porównania: w analogicznym okresie 2006 r. - przeszło 36 mln zł.
- Inwestycje są prowadzone zgodnie z przyjętym harmonogramem działań na lata 2007-2010. Tak jak informowaliśmy, środki są przeznaczane na zakup m.in. nowych maszyn i urządzeń - informuje Dorota Wrzeciono, z zespołu public relations Dębicy. Przypomnijmy, że firma informowała o planowanych w latach 2007-2010 wydatkach rzędu 100 mln USD (około 275 mln zł) na kilkakrotne zwiększenie produkcji opon typu high performance (HP) i ultra high performance (UHP), przeznaczonych do samochodów osobowych osiągających wysokie prędkości. Ponadto na inwestycje związane z wytwarzaniem opon do ciężarówek zamierzała wydać w tym i przyszłym roku 8,5 mln USD (około 23 mln zł). Celem jest zwiększenie produkcji o ponad 20 proc. Planowane nakłady nie przyczynią się do powstania w Polsce nowego zakładu.