Telekomunikacja Polska chce uczestniczyć w produkcji około 10 filmów rocznie, a udział w niej ma dać spółce oprócz części zysków z dystrybucji, także wyłączne prawa do ich wykorzystania w usłudze wideo na żądanie - powiedział Dominique Lasage, dyrektor do spraw komunikacji korporacyjnej TP.
D. Lasage nie powiedział, ile pieniędzy TP będzie przeznaczać rocznie na produkcję filmów, ale ujawnił, że udział finansowy grupy TP w produkcjach poszczególnych filmów ma sięgać kilkudziesięciu procent, najczęściej 25-30 proc., a rzadziej ponad 30 proc.
W przyszłym tygodniu do kin wchodzi pierwszy film, kooprodukowany przez TP - "Katyń", którego budżet, według prasy, wyniósł 13 mln zł. TP chce też produkować polskie komedie i zdobywa kontent, współpracując z dystrybutorami filmów. W jej wypożyczalni wideo, dzięki kooperacji z firmą Vivarto, pojawiło się kino czeskie.
Reuters