Po przejęciu ukraińskiego Prikarpattya Banku w kręgu zainteresowań spółki Leszka Czarneckiego znalazły się Rumunia i Bułgaria. Zmianie może ulec też strategia grupy dotycząca rynku rosyjskiego. Dotychczas planowano przejęcie instytucji posiadającej licencje na działalność bankową. Obecnie coraz bardziej prawdopodobny staje się scenariusz budowy nowego banku od podstaw.
- Ukraina i Rosja to rynki duże i perspektywiczne. Stanowią więc interesujące miejsce dla nowych inwestycji. Rynek ukraiński otwiera przed instytucjami bankowymi taką samą szansę co rynek polski kilkanaście lat temu - zaznacza Artur Wiza, wiceprezes Getinu Holding, uzasadniając dobór priorytetowych kierunków rozwoju Getinu International.
Getin nie zamierza się jednak ograniczać do Ukrainy i Rosji. Pomimo dużej koncentracji zasobów na rozwoju ukraińskiego banku Prikarpattya, który podobnie jak Getin Bank w Polsce ma być głównym kołem zamachowym grupy na Ukrainie, Getin nadal szuka nowych możliwości rozwoju za granicą.
- Obecnie kładziemy bardzo duży nacisk na wdrożenie bankowości detalicznej na Ukrainie. Zespół ludzi, którzy odpowiadają za rozwój Getinu International, nie urósł jeszcze na tyle, by móc jednocześnie rozwijać nowe inwestycje poza Rosją i Ukrainą - wyjaśnia A. Wiza.
Mimo to obecnie coraz bardziej realne staje się uruchomienie działalności w państwach, które niedawno przystąpiły do Unii Europejskiej. - Najbardziej jednak prawdopodobne jest wejście na rynek bułgarski lub rumuński - oświadcza Artur Wiza. Wiadomo, że w grę wchodzą akwizycje bądź wykorzystanie licencji europejskiej, chociaż dokładnej daty oraz charakteru inwestycji spółka nie ujawnia.