Reklama

Rynek czeka na skład nowego rządu

Wciąż nie jest znany ostateczny zwycięzca wyścigu do ukraińskiego parlamentu. Dlatego inwestorzy giełdowi postanowili przeczekać okres niepewności

Publikacja: 02.10.2007 09:10

Pomimo że okres wyborczych emocji na Ukrainie już minął, to wciąż sytuacja nie należy do stabilnych. Po podliczeniu 84 procent głosów przewaga Partii Regionów, aktualnego zwycięzcy wyścigu do parlamentu nad opozycyjnym Blokiem Julii Tymoszenko, wynosiła 1,1 procent.

Niepewny wynik

Oba ugrupowania uzyskały po blisko 32 proc. głosów. Trzecią pozycję zajęła proprezydencka koalicja Nasza Ukraina - Ludowa Samoobrona (NU-LS), którą poparło ponad 15 proc. mieszkańców kraju. Do parlamentu wejdą jeszcze trzy partie: komuniści, Blok Wołodomyra Litwina oraz socjaliści. Choć Blok Julii Tymoszenko i NU-LS zapowiadały wcześniej utworzenie rządu, to nadal nie wiadomo, jaki będzie skład gabinetu. Obserwując wczorajszy przebieg sesji na kijowskim parkiecie można domyślić się, że inwestorzy zdecydowali się poczekać na sformowanie się nowego rządu.

Mało transakcji

Wczoraj na tamtejszej giełdzie zawarto zaledwie kilkadziesiąt transakcji, których wartość nie przekroczyła 2 milionów dolarów. Wskaźnik PFTS wzrósł o 0,01 procent. - Póki nie zostaną oficjalnie ogłoszone wyniki wyborów, aktywność na parkiecie będzie bardzo niska - ocenia Oleg Morkwa, dyrektor firmy Ineko -Inwest, zarządzającej aktywami. Fakt, że prawie 90 procent kapitału inwestowanego na kijowskim rynku pochodzi z zagranicy, jeszcze bardziej wpłynie na ostrożność inwestorów.

Reklama
Reklama

Zdaniem Morkwy, perspektywa nominacji na premiera Julii Tymoszenko może wywołać obawy związane z reprywatyzacją. W 2005 roku polityk doprowadziła do unieważnienia sprzedaży koncernu Kriworożstal miliarderowi Wiktorowi Pinczukowi. - Jednak teraz Julia Tymoszenko raczej nie będzie podejmować tak radykalnych kroków - twierdzi Morkwa.

Większość ekspertów uważa, że zawirowania w polityce nie wpłyną znacząco na sytuację na rynku kapitałowym. - Obojętnie, jaki będzie wynik, nie wpłynie to na decyzje inwestorów, gdyż wszyscy przyzwyczaili się do częstych wyborów - twierdzi Igor Mazepa, prezes firmy inwestycyjnej Concorde Capital z Kijowa.

Również polskie spółki działające za Bugiem ze spokojem obserwują wydarzenia. Większość przedstawicieli rodzimych firm uważa, że wybory nie powinny mieć wpływu na ich biznes na Ukrainie.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama