Planowana emisja akcji Redanu odsuwa się nieco w czasie. Zarząd firmy handlującej odzieżą w sklepach pod markami: Top Secret, Troll i Textilmarket zakładał wcześniej, że szczegóły oferty publicznej zostaną ustalone do końca września. - Powinniśmy je określić w ciągu najbliższych dwóch tygodni - mówi Bogusz Kruszyński, wiceprezes Redanu.
Jego zdaniem opóźnienie jest wynikiem przeprowadzonej weryfikacji planów inwestycyjnych. - Cały czas podstawową kwestią jest wyliczenie, ile dokładnie potrzebujemy pieniędzy - twierdzi wiceprezes Redanu. Ostatnio spółka dokonała w tym zakresie analiz. Teraz konieczne jest jeszcze uzyskanie akceptacji rady nadzorczej.
Ile pieniędzy chce otrzymać spółka? Dotychczas zarząd Redanu deklarował, że ze sprzedaży papierów chce pozyskać 20-30 mln zł. - Będzie to raczej więcej niż mniej - tłumaczy B. Kruszyński. Na razie nie podaje jednak więcej szczegółów. Pieniądze zostaną wykorzystane na budowę i modernizację sklepów odzieżowych. Teraz łącznie z punktami franczyzowymi firma posiada około 300 salonów.
Po określeniu planowanych wpływów zarząd spółki ustali, ile walorów z prawem poboru i po jakiej cenie (cena nominalna to 1 zł) zaoferuje akcjonariuszom. Maksymalnie może to być 15,7 mln akcji (teraz kapitał zakładowy dzieli się na 20,9 mln walorów).
Przypomnijmy, że akcjonariusze na czerwcowym walnym zgromadzeniu upoważnili zarząd przedsiębiorstwa do wyemitowania w ciągu trzech lat łącznie takiej liczby akcji. Zdaniem B. Kruszyńskiego, prospekt emisyjny jest już prawie gotowy.