Reklama

Produkcja przemysłowa wzrosła we wrześniu o 6,3%, a PPI o 1,9% - analitycy

Warszawa, 16.10.2007 (ISB) - Produkcja przemysłowa we wrześniu wzrosła o 6,3% r/r wobec 9,0% odnotowanych w poprzednim miesiącu, uważają analitycy. Inflacja producentów (PPI) w tym okresie wyniosła 1,9% r/r wobec 1,7% w sierpniu. Analitycy są wyjątkowo mocno podzieleni w ocenie poziomu produkcji przemysłowej, ale dość zgodnie uważają, że jej lekkie spowolnienie wynika ze słabszego popytu. Ostrzegają natomiast przed zbliżającymi się szybkimi krokami podwyżkami cen producentów.

Publikacja: 16.10.2007 11:59

Jedenastu ekonomistów, uwzględnionych w ankiecie agencji ISB, przewiduje, że dynamika produkcji przemysłowej wyniosła we wrześniu średnio 6,3% r/r wobec 9,0% w sierpniu. Ich oczekiwania wahają się bardzo wyraźnie, od 4,2% do 9,1%.

"Osłabienie tempa wzrostu produkcji wynika z gorszej relacji w liczbie dni roboczych w sierpniu wobec lipca w porównaniu z analogicznymi okresami ub.r. Pozytywnie na wzrost wrześniowej produkcji przemysłu wpływać będą działy przetwórstwa stymulowane przez konsumpcję prywatną i inwestycje, we wrześniu powinien też ustąpić negatywny wpływ spadku produkcji pozostałego sprzętu transportowego (głównie produkcja statków) odnotowany w sierpniu" - powiedział główny ekonomista banku PKO BP Łukasz Tarnawa.

Jego zdaniem, produkcję powinien dodatkowo wspierać silniejszy niż w poprzednich miesiącach wzrost w sekcji wytwarzanie i zaopatrzenie w energię elektryczną, gaz, wodę, ze względu na chłodniejszy w tym roku wrzesień. Natomiast źródłem ryzyka dla prognozy produkcji przemysłu we wrześniu jest sytuacja w dziale produkcja pojazdów mechanicznych, przyczep i naczep.

"Według danych Instytutu Samar, monitorującego rynek samochodów, we wrześniu liczba wyprodukowanych samochodów wzrosła w porównaniu z analogicznym okresem ub.r. zaledwie o 3,4%. Jeśli tak niski wynik odnotowałby cały dział produkcji pojazdów, tempo wzrostu produkcji przemysłu ogółem byłoby niższe o ok. 1 pkt proc." - tłumaczy Tarnawa.

Główny ekonomista PKO BP zastrzega jednak, że dynamika produkcji samochodów, publikowana przez Samar w ostatnich miesiącach, charakteryzowała się większą zmiennością niż ostateczne dane Głównego Urzędu Statystycznego (GUS). W związku z tym przyjął, że wrześniowa produkcja tego działu była bliższa poziomowi dwucyfrowemu i jego ostateczna prognoza dynamiki produkcji przemysłowej za wrzesień wynosi 8,3%.

Reklama
Reklama

Mniejszym optymistom jest natomiast starszy ekonomista Banku Handlowego Piotr Kalisz, którego wrześniowa prognoza wynosi 5,8%.

"Do wyhamowania tempa wzrostu produkcji przemysłowej przyczyniła się zarówno mniejsza liczba dni roboczych, jak i osłabienie popytu zagranicznego. Jeżeli te prognozy się potwierdzą, będzie to oznaczało pogorszenie dynamiki wydajności pracy, a tym samym szybszy wzrost jednostkowych kosztów pracy. Dlatego uważamy, że słaba produkcja przemysłowa może być dla części członków RPP argumentem za podwyżką stóp na listopadowym posiedzeniu" - wyjaśnia Kalisz.

Zdaniem tych samych jedenastu analityków, poziom inflacji producentów (PPI) we wrześniu wyniesie 1,9 % wobec 1,7% w poprzednim miesiącu. Ich oczekiwania zamykają się w przedziale od 1,7% do 2,2%.

"W skali miesiąca ceny producentów wzrosły o ok. 0,3%, na co złożył się wzrost cen w przetwórstwie przemysłowym o ok. 0,4% m/m i niewielki spadek cen w górnictwie o ok. 0,1% m/m. W kierunku wzrostu cen oddziaływały podwyżki cen hurtowych paliw (o ok. 2,5% m/m) oraz kontynuacja wzrostu cen żywności oraz wyrobów tytoniowych" - wylicza Tarnawa.

Główny ekonomista PKO BP dodaje, że w przeciwnym kierunku działały aprecjacja efektywnego kursu złotego (o ok. 1% m/m), spadek cen miedzi na światowych rynkach (o ok. 0,2% m/m). Jednocześnie wzrost wskaźnika PMI cen wyrobów gotowych dodatkowo potwierdza, że dynamika cen producentów we wrześniu powinna przyspieszyć.

Analitycy zwracają również uwagę, że systematycznie rosnące koszty pracy zmuszą w końcu producentów do podnoszenia cen. Na razie jest to jeszcze słabo odczuwalne, ale w perspektywie kilku miesięcy wydaje się być nieuniknione."Cały czas presja płacowa oraz presja popytowa przekładają się w bardzo niewielkim stopniu na wzrost PPI, jednak oczekujemy, iż w perspektywie dwóch kwartałów przełożenie to nasili się. Obecnie, biorąc pod uwagę rosnącą dynamikę jednostkowych kosztów pracy, jednoczesna stabilizacja inflacji PPI wskazuje na istotną redukcję marż przedsiębiorstw" - wyjaśnia ekonomistka Banku BPH Maja Goettig.

Reklama
Reklama

Natomiast ekonomiści banku BGŻ uważają, że wzrost wskaźnika PPI w stosunku do poprzedniego miesiąca to przede wszystkim efekt podwyżek cen produkcji sprzedanej przetwórstwa przemysłowego.

"Dużą kontrybucją do wzrostu inflacji odznaczyły się ceny produktów rafinacji ropy naftowej, choć umacniający się złoty nieco złagodził podwyżki cen importowanych surowców. W porównaniu do poprzedniego roku szybko drożeje produkcja wyrobów tytoniowych, a z uwagi na rosnące koszty pracy wzrastają także ceny produktów wysoce przetworzonych" - zauważa główny ekonomista BGŻ, Dariusz Winek.

GUS poda dane o produkcji przemysłowej i PPI za wrzesień w środę, 17 października, o godz. 14:00. (ISB)

lk/tom

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama