Komisja Nadzoru Finansowego wszczęła nowe postępowanie administracyjne przeciwko Arcusowi. Decyzja KNF oznacza, że firma nie ma już żadnych szans wprowadzić akcji serii A i B do obrotu giełdowego w proponowanym przez siebie terminie, czyli 4 grudnia. Inwestorzy wciąż będą mogli jednak obracać prawami do akcji (PDA) serii B.
To już drugie postępowanie, które KNF wszczęła przeciwko Arcusowi w ostatnich tygodniach. Spółka trafiła pod lupę Komisji, bo nadzorca nabrał podejrzeń, że zamieściła w prospekcie emisyjnym nieprawdziwe dane dotyczące kondycji finansowej. Zawiadomienie w tej sprawie przeciwko członkom zarządu trafiło do prokuratury. Na bazie prospektu Arcus sprzedał inwestorom w sierpniowej ofercie publicznej 2,29 mln papierów serii B po 17 zł. Obecnie PDA tej serii kosztują na giełdzie 10,8 zł.
KNF po zakończeniu pierwszego postępowania zobowiązała Arcusa do przedstawienia propozycji, jak firma zrekompensuje akcjonariuszom poniesione straty. Wstrzymała również wprowadzenie akcji serii A i B do obrotu. Termin blokady upłynął w piątek.
Arcus nie wywiązał się jednak z obowiązków, które nałożyła na niego Komisja. Firma w opublikowanym w środę komunikacie giełdowym przedstawiła jedynie dość ogólne informacje na temat proponowanych sposobów wyrównania szkód, które ponieśli jej udziałowcy.
"Komisja oczekuje przedstawienia przez zarząd bardziej sprecyzowanych deklaracji" - napisał nadzorca w komunikacie. Jednocześnie KNF zwróciła uwagę, że inwestorzy mają możliwość dochodzenia roszczeń na drodze cywilnoprawnej. Porozumienie akcjonariuszy, które powstaje przy udziale Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych, w ciągu kilku dni złoży pozew do sądu.