Prawie 90 proc. pracowników wrocławskiego Hutmenu, biorących udział w referendum, opowiedziało się przeciw przeniesieniu działalności produkcyjnej do spółki zależnej w Czechowicach-Dziedzicach. Tyle samo osób poparło przeprowadzenie akcji protestacyjnej.

Wyprowadzka to element zatwierdzonej niedawno przez radę nadzorczą Hutmenu strategii. Ujawnił ją "Parkiet". Na opuszczonej działce miałby powstać np. projekt deweloperski. Trwają poszukiwania inwestora, zainteresowanego zagospodarowaniem terenu.

Załoga jest przeciwna, ponieważ przeprowadzka oznacza likwidację miejsc pracy. W głosowaniu wzięło udział 523 z 709 uprawnionych osób, czyli prawie 74 proc. W ten sposób Międzyzwiązkowy Komitet Protestacyjny, utworzony przez trzy działające w Hutmenie związki zawodowe, uzyskał legitymację do dalszych działań.

Protestujący chcą przede wszystkim uniemożliwić zmianę warunków zagospodarowania wrocławskiej działki z przemysłowego na mieszkaniowe lub usługowe. Dziś delegacja związkowców, przy wsparciu przedstawicieli władz Regionu NSZZ Solidarność Dolny Śląsk ma się spotkać z prezydentem Wrocławia Rafałem Dutkiewiczem.

W grę wchodzą także manifestacje pod siedzibą Impexmetalu, właściciela Hutmenu.