Reklama

Skotan ma pomysły, jak zagospodarować nadwyżki gliceryny

Jednym z filarów nowej strategii spółki może się stać przemysłowe wykorzystanie gliceryny, która powstaje przy produkcji biopaliw - wynika z informacji "Parkietu"

Publikacja: 10.12.2007 06:19

Wciąż nie zakończyło się rozpoczęte 30 listopada posiedzenie rady nadzorczej Skotanu (ogłoszono przerwę), która zastanawia się nad zaproponowaną przez zarząd spółki strategią. Inwestorzy czekają na nią od początku tego roku. Wtedy bowiem okazało się, że zmiana przepisów czyni dotychczasowy pomysł na biznes, produkcję biokomponentów, nieopłacalnym.

Rozmowy wciąż trwają

Według naszych informacji, obrady rady były burzliwe i prawdopodobnie właśnie z tego powodu zostały przerwane. Być może zakończą się w tym tygodniu. - Propozycje zarządu są dość szerokie - powiedział "Parkietowi" Marek Pawełczak, prezes Skotanu. - Możliwe jednak, że spółka zostanie zobligowana do skoncentrowania się wokół produkcji estrów - dodał. Przyznał też, że w takiej sytuacji pomysł na wykorzystanie gliceryny, jaka powstaje przy produkcji estrów metylowych, może być jednym z filarów nowej strategii. - Pozwoliłoby to dalej poważnie myśleć o produkcji w tym segmencie - stwierdził M. Pawełczak.

Ten nowy dla Skotanu kierunek rozwoju może być związany z podpisaną w połowie października umową licencyjną z tajemniczym partnerem. Ani wartości kontraktu, ani nawet nazwy owego partnera zarząd spółki nie chciał zdradzić. Prezes Pawełczak powiedział wtedy tylko tyle, że zakupiona technologia nie była dotychczas nigdzie wdrożona na skalę przemysłową i zanim to nastąpi, wymagać będzie jeszcze wielu testów i badań. Skotan, według jego słów, miałby wykorzystać patent w tym samym zakładzie, w którym mają być produkowane estry metylowe. Zdaniem M. Pawełczaka, firmie może się udać zbudować przewagę konkurencyjną nad innymi producentami biokomponentów.

Know-how od naukowców

Reklama
Reklama

z Wrocławia

Okazuje się, że tym tajemniczym partnerem Skotanu jest Uniwersytet Przyrodniczy we Wrocławiu. Kontrolowana przez Romana Karkosika firma kupiła od tej właśnie uczelni wspomniany projekt biotechnologiczny. Teraz współpraca z dolnośląskimi naukowcami ma pomóc w przemysłowym wykorzystaniu technologii. A gra jest warta świeczki. Już w 2010 r. wszyscy producenci paliw w Europie będą zobligowani do dodawania biokomponentów do paliw. Wraz ze wzrostem ich produkcji zwiększać się będzie także ilość gliceryny, która jest produktem ubocznym w procesie wytwarzania estrów metylowych.

Specjaliści szacują, że tylko na rynku europejskim od 2010 r. będzie do zagospodarowania ponad milion ton gliceryny rocznie. Problem w tym, że dziś nie ma wciąż dobrego pomysłu na to, co zrobić z jej nadmiarem.

Tymczasem zespół naukowców z Uniwersytetu Przyrodniczego opatentował po latach badań kilka pomysłów na wykorzystanie gliceryny. Uczeni pozyskali z niej m.in. niskokaloryczny słodzik oraz kwas cytrynowy, używane m.in. w słodyczach. Wyprodukowali także szczepionkę drożdżową do usuwania ropopochodnych zanieczyszczeń z gleby oraz wartościowe białko do pasz.

- Mam nadzieję, że wdrożenie naszych pomysłów przyczyni się do rozwoju firmy, a uczelni i władzom miasta pomoże w staraniach o powołanie Europejskiego Instytutu Technologicznego we Wrocławiu- powiedział rektor Uniwersytetu Przyrodniczego, prof. Michał Mazurkiewicz.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama