"Wykorzystaliśmy zapisy traktatu o stosunkach handlowych i gospodarczych pomiędzy USA a Polską" - powiedział ISB Śliwiński.
"Polskie sądy i ich przedstawiciele nie zdołali zapewnić Concord Trust należytej ochrony. W związku z tym, na mocy traktatu, państwo polskie jest teraz odpowiedzialne za naruszenia zobowiązań w stosunku do inwestorów w Polsce, a także za zapobieganie podobnym naruszeniom w przyszłości" - zaznaczył Śliwiński. Nie podał wielkości oczekiwanego zadośćuczynienia, ale podkreślił, że Concord Trust liczy na polubowne załatwienie sprawy.
Według przedstawicieli Concord Trust, spółka złożyła w poniedziałek zawiadomienia o wejściu w spór m.in. do ministrów sprawiedliwości i spraw zagranicznych. Od tej pory obie strony mają sześć miesięcy na porozumienie, a później sprawa trafi do jednego z międzynarodowych sądów arbitrażowych.
"Niedawne niezrozumiałe i bezzasadne decyzje Polskich sądów, łącznie z działaniami i zaniechaniami nadzorcy sądowego w procesie upadłości Elektrim S.A., spowodowały, że Concord Trust poniósł i nadal ponosi straty, za które odpowiedzialnością powinno zostać obarczone Państwo Polskie" - czytamy w komunikacie, jaki Concord Trust wysłał do redakcji. Śliwiński precyzuje, że chodzi o decyzje sądów w kilku sprawach (m.in. o unieważnieniu umowy restrukturyzacyjnej) oraz o działalność nadzorcy sądowego.
W zeszłym tygodniu Komitet Obligatariuszy Elektrimu poinformował, że powiernik obligacji zgłosił w sądzie upadłościowym wierzytelności na sumę blisko 880 mln euro. (ISB)