W piątek Procad przedstawi nową prognozę na 2008 r. Obowiązujący wciąż plan z prospektu emisyjnego przewiduje, że w przyszłym roku spółka będzie miała 61,5 mln zł przychodów i zarobi 4,35 mln zł netto.

Procad prawdopodobnie istotnie obniży prognozę, podobnie jak zrobił to z planem na rok bieżący (spółka skorygowała zamierzenia na początku listopada). Zamiast obiecywanych 42,8 mln zł przychodów, tegoroczna sprzedaż wyniesie 34 mln zł. Zysk netto sięgnie 1,2 mln zł (2,5 mln zł). - Nie ma ryzyka, że nie zrealizujemy obniżonej prognozy na ten rok - zapewnił Jarosław Jarzyński, prezes firmy.

Kłopoty spółki wynikają z faktu, że nie jest w stanie zrealizować celów związanych ze sprzedażą, które wyznacza jej główny partner biznesowy - amerykański Autodesk. Procad zajmuje się sprzedażą specjalistycznego oprogramowania tej firmy (CAD), z którego korzystają m.in. projektanci i architekci. - Poprzeczka na 2007 rok była zawieszona bardzo wysoko. Popyt na systemy CAD rośnie, ale nie tak szybko jak oczekiwał Autodesk - tłumaczył prezes. Jego zdaniem, podobne problemy jak Procad mają również inni dystrybutorzy CAD-a. Tymczasem od stopnia realizacji celów sprzedażowych zależy poziom marż, które zostają u dystrybutora.

Procad do piątku 14 grudnia ma zakończyć rozmowy z Autodeskiem dotyczące 2008 r. - Partner znowu stawia nam bardzo ambitne zadania. Chcemy je nieco obniżyć - przyznał J. Jarzyński. Wynik negocjacji będzie miał wpływ na przyszłoroczne wyniki spółki.