Reklama

Skok sprzedaży i ekstrazyski przed świętami

Czas przedświąteczny to najlepszy okres dla firm handlowych. Przygotowują się do niego przez cały rok. Ten czwarty kwartał będzie rekordowy. Konsumenci wydadzą grube miliardy złotych

Publikacja: 15.12.2007 08:13

Dobrze rozwijająca się gospodarka i coraz bogatsi konsumenci - to niektóre z czynników, powodujących, że branża handlowa liczy w tym roku na rekordowe obroty. Najlepszy sezon, tradycyjnie, przypada na okres przez świętami Bożego Narodzenia. Jak wynika z badań Gfk Polonia, przeprowadzonych na zlecenie "Rzeczpospolitej", połowa z nas chce na święta wydać od 100 do 500 złotych. 21 procent badanych deklaruje, że wyda więcej niż przed rokiem.

- Wynika to z większej siły zakupowej Polaków. Dynamika wzrostu sprzedaży detalicznej zbliża się, lub przekracza, 20 procent w ujęciu rok do roku, zarówno w artykułach żywnościowych, jak i takich grupach produktowych, jak odzież czy też sprzęt RTV. W tych dwóch ostatnich segmentach dynamiki w cenach stałych (po uwzględnieniu inflacji) są jeszcze większe, gdyż tak naprawdę mamy tam do czynienia ze spadkiem średnich cen - komentuje Kamil Kliszcz, analityk DI BRE Banku.

Wtóruje mu Piotr Cieślak, analityk ze Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych. - W bieżącym roku znacząco spadło bezrobocie, gospodarka rozwijała się w szybkim tempie, a pensje rosły najszybciej od wielu lat. Ponadto dochodzi silny czynnik popytowy, będący skutkiem napływu gotówki od Polaków pracujących za granicą - wskazuje. Dodaje, że giełdowi detaliści osiągną w czwartym kwartale dużo lepsze wyniki niż w ubiegłym roku. - Najlepiej powinny poradzić sobie spółki oferujące odzież, żywność oraz dobra luksusowe - uważa analityk.

Klienci szturmują sklepy

Notowane na GPW spółki, prowadzące sklepy, nie kryją, że cały rok niecierpliwie czekają na okres świąteczny. - Konsumenci coraz częściej chcą kupować produkty luksusowe. Znacząco rośnie sprzedaż w naszych delikatesach - podkreśla Jerzy Mazgaj, prezes Almy Market. Wtóruje mu Krzysztof Pietkun, wiceprezes giełdowego Bomi. - Najlepszy jest dla nas okres przedświąteczny - mówi.

Reklama
Reklama

Nie sposób znaleźć spółkę handlową, która nie czekałaby z nadzieją na IV kwartał. LPP, Redan, Artman oraz inne giełdowe firmy z tej branży odnotowują w tym okresie zwiększone obroty. Na rekordowe wyniki za IV kwartał liczy również giełdowy NFI Empik Media & Fashion. Jest właścicielem m.in. sieci sklepów Empik i Smyk. - W naszej grupie sprzedaż za czwarty kwartał jest średnio dwa, dwa i pół razy wyższa niż w pozostałych - mówi Katarzyna Górecka, rzecznik NFI EMF.

Grudzień jest też najważniejszym miesiącem dla handlującego odzieżą i sprzętem sportowym Intersportu. - W czwartym kwartale realizujemy niemalże 100 procent rocznego zysku netto. Czy ten IV kwartał będzie lepszy od ubiegłorocznego? Tak. Po pierwsze, rośnie nasza sieć. Po drugie, sprzedaż w sklepach już istniejących idzie lepiej niż przed rokiem - wyjaśnia Artur Mikołajko, prezes Intersportu.

Na okres przedświąteczny niecierpliwie czeka też giełdowy Kruk. - Czwarty kwartał jest dla nas niewątpliwie najlepszy. Realizujemy w nim około 50 procent całorocznego zysku netto. Tegoroczny będzie bez wątpienia lepszy niż przed rokiem. Wyższa jest średnia wartość transakcji -mówi Jan Rosochowicz, prezes Kruka.

Ryby się sprzedają,

słodycze też

Na udany czwarty kwartał liczą też producenci przetworów rybnych - w tym giełdowe Seko Wilbo i lider branży Graal. Ręce zacierają również producenci słodyczy. W czwartym kwartale wypracowują grubo ponad 30 proc. rocznych obrotów. Jednak w tym roku nie każdy producent słodyczy odnotuje wzrost zysku. Marek Moczulski, prezes Mieszka spodziewa się w 2007 r. podobnych wyników jak przed rokiem. Wskazuje na niekorzystne czynniki m. in.: duży wzrost ceny ziarna kakaowca (o 40 proc.) i mleka w proszku (wzrosła dwukrotnie).

Reklama
Reklama

Dariusz Orłowski, prezes Wawelu, jest spokojny. - Patrząc na wyniki osiągnięte w pierwszych dwóch miesiącach tego kwartału mogę powiedzieć, że będzie lepiej niż przed rokiem - mówi. Wtóruje mu Jan Kolański, szef Jutrzenki. - Pierwsze dwa miesiące tego kwartału pokazują, że przychody powinny być lepsze niż w porównywalnym okresie 2006 roku. Wszystko wskazuje na to, że grudzień również będzie dobry - twierdzi prezes Kolański.

Rynek bakalii rośnie

jak na drożdżach

Okres przedświąteczny to woda na młyn dla dystrybutorów bakalii. - Odnoszę wrażenie, że w tym roku rynek bakalii zwiększył się o kilkanaście, nawet do 15 proc. Spodziewam się, że w przyszłym roku ta dynamika będzie zachowana - informuje Leszek Wąsowicz, prezes Helio. W 2006 roku wartość detalicznego rynku bakalii przekroczyła 647 mln zł. Z tego 254 mln zł zostały wydane w czwartym kwartale. Giełdowe Helio wypracowuje w czwartym kwartale ponad 50 proc. rocznych obrotów. - Rynek bakalii rośnie systematycznie i myślę, że jest to trend nie do wyhamowania - wskazuje Marian Owerko, prezes Bakallandu. Informuje ponadto, że czwarty kwartał tego roku będzie zdecydowanie lepszy od zeszłorocznego. Na poziomie grupy przychody będą wyższe o około 30 proc., a sprzedaż samych bakalii wzrośnie o około 18 proc.

Apetyt na alkohole

Dla dystrybutorów alkoholi czwarty kwartał to tradycyjnie okres biznesowych żniw. Ręce zacierają m.in. giełdowe CEDC i Ambra. Ta ostatnia spółka generuje w okresie przedświątecznym połowę swoich rocznych przychodów. Wynika to z faktu, że podstawowym produktem firmy były do tej pory wina musujące, na które popyt jest przede wszystkim przed świętami i sylwestrem. I choć już w ubiegłym roku obrotowym (kończącym się 30 czerwca) udział szampanów w całorocznej sprzedaży był po raz pierwszy mniejszy niż tradycyjnych win (tzw. spokojnych), które sprzedają się dobrze również w innych okresach, na razie udało się tylko nieco spłaszczyć sezonowość obrotów. Należy natomiast odnotować, że od trzech lat sprzedaż w ostatnim kwartale roku wzrasta w tempie dwucyfrowym w stosunku do tego samego okresu roku poprzedniego. - W tym roku utrzymamy tę tendencję - mówi Piotr Kaźmierczak, dyrektor finansowy Ambry.

Reklama
Reklama

Miksery idą jak woda

Ze sprzedaży produktów w okresie świątecznym zadowolony jest również Zelmer, czołowy polski producent tzw. małego sprzętu AGD. W zeszłym roku przychody wypracowane w IV kwartale stanowiły ponad 35 proc. rocznej sprzedaży. Podobnie było rok wcześniej. Prezes spółki, Janusz Płocica, przyznaje, że zdarzało się w minionych latach, że jego firma nie była w stanie zaspokoić świątecznego popytu. Żeby tego uniknąć w tym roku, spółka już na początku II kwartału zatrudniła specjalistów, którzy pomogli jej przygotować się do sprzedaży świątecznej.

-Wprowadziliśmy specjalny system, który ma pomóc zoptymalizować produkcję. Otworzyliśmy też nowe centrum dystrybucyjne - mówi J. Płocica. Te przygotowania kosztowały Zelmer około 2 mln zł. Dla Zelmera, którego zysk po trzech kwartałach wyniósł 27,2 mln zł, to stosunkowo niewielka kwota, a inwestycja może przełożyć się na efektywne wykorzystanie świątecznej koniunktury.

Z komputerem zdążyć

pod choinkę

Reklama
Reklama

Dystrybutorzy sprzętu komputerowego przed świętami mają pełne ręce roboty. Niemal wszystkie giełdowe spółki komputerowe w prospektach emisyjnych wskazują na sezonowość, czyli wysoką sprzedaż w IV kwartale, jako na czynnik mający wpływ na ich sytuację finansową.

- Od wielu lat zarówno grudzień, jak i cały czwarty kwartał to żniwa dla branży IT. Podobnie jest w tym roku. Oceniam, że w IV kwartale Action osiągnie 30-35 proc. rocznej sprzedaży. W grudniu zarówno my, jak i nasi dealerzy odczuwamy bardzo dobrą koniunkturę. Jestem pewien, że tak jak w poprzednich latach grudzień będzie najlepszym sprzedażowo miesiącem w roku - twierdzi Piotr Bieliński, wiceprezes Action.Optimus najwięcej swoich produktów sprzedaje także przed świętami. Obroty w IV kwartale ma dwukrotnie wyższe od średnich z poprzednich kwartałów. - Wyniki w czwartym kwartale w naszej branży są najlepsze, zwłaszcza w listopadzie i grudniu - przyznaje Sylwia Szyszkowska, kierownik działu marketingu Optimusa.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama