Czwartkowe walne zgromadzenie akcjonariuszy NFI Fortuna głosami cypryjskich firm Rainwater Trading & Investments oraz Buskot Trading (mają 50 proc. akcji funduszu) przegłosowało uchwałę, która wstrzymuje likwidację spółki. Nowe władze funduszu zapowiadają zmianę profilu działalności i publikację nowej strategii.
Oprócz wstrzymania likwidacji, zmieniono także władze Fortuny. Do rady nadzorczej dołączyli Piotr Zajączkowski, były dyrektor inwestycyjny Ballinger Capital (firmy zarządzającej Fortuną oraz dwoma innymi NFI), oraz Piotr Rogowski, prezes firmy deweloperskiej Comfortime Developer. Z rady odwołano dwie osoby powiązane z grupą BRE Banku.
Nowi członkowie władz NFI Fortuna nie ujawniają pomysłu na reaktywację spółki. - Na razie nie podjęto jeszcze żadnych decyzji. Bliższych informacji na ten temat będziemy mogli udzielić po wyborze nowego zarządu i po posiedzeniu rady nadzorczej funduszu, które odbędzie się pod koniec przyszłego tygodnia - mówi Piotr Rogowski. Dodaje, że nie ma w tej chwili planów połączenia funduszu z firmą deweloperską, którą kieruje. - To były tylko spekulacje, które pojawiły się na forach internetowych - deklaruje.
Zmiana profilu działalności Fortuny, jakakolwiek by była, powinna być korzystna dla mniejszościowych udziałowców. Gdyby faktycznie doszło do likwidacji, byliby uprawnieni do uczestnictwa w podziale pieniędzy, które pozostałyby po sprzedaży całego majątku funduszu. Łączna wartość aktywów netto Fortuny to około 8,5 mln zł, czyli nieco ponad 1 zł na akcję. Na giełdzie w ostatnich miesiącach, jeszcze przed zapowiedzią wstrzymania likwi-dacji, kurs akcji Fortuny wynosił około 2 zł (wczoraj sięgnął 2,98 zł).
W przyszłym tygodniu w ślady Fortuny pójdą najprawdopodobniej dwa inne fundusze: Fund. 1 i NFI Victoria. Walne zgromadzenia akcjonariuszy, które mają wstrzymać ich likwidację, zaplanowano na 20 grudnia.