Reklama

Rosnące ceny energii napędzają inflację

W strefie euro inflacja była w listopadzie największa od maja 2001 r., a w USA od ponad dwóch lat. Po obu stronach oceanu ceny rosły szybciej niż prognozowano

Publikacja: 15.12.2007 09:33

Stopa inflacji w 13 krajach tworzących strefę euro wzrosła w listopadzie do 3,1 proc., z 2,6 proc. w październiku - poinformował w piątek unijny urząd statystyczny Eurostat w Luksemburgu. Jest to wzrost większy niż pierwotnie szacowane 3 proc. W skali miesięcznej ceny konsumpcyjne wzrosły o 0,5 proc.

Trudna sytuacja EBC

Europejski Bank Centralny nie poszedł w ślad swoich odpowiedników w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i Wielkiej Brytanii i od czerwca nie obniża kosztów kredytu. Tę wstrzemięźliwość w łagodzeniu polityki pieniężnej uzasadnia tym, że rosnące ceny surowców i żywności, a z drugiej strony spadające bezrobocie, zwiększają ryzyko powstania spirali inflacyjnej. Prezes EBC Jean-Claude Trichet ujawnił, że na grudniowym posiedzeniu rady banku niektórzy jej członkowie opowiadali się za podniesieniem stóp procentowych.

Teraz EBC znalazł się w trudnej sytuacji. Nie obniżał stóp, co zrobiły inne banki centralne w celu pobudzenia wzrostu gospodarczego, słabnącego w wyniku zapaści na amerykańskim rynku budowlanym i kredytowym. I okazało się, że mimo tych usilnych starań utrzymania w ryzach inflacji, rośnie ona szybciej, niż przewidywano.

Energia zdrożała o 9,7 proc.

Reklama
Reklama

W Niemczech, największej europejskiej gospodarce, ceny konsumpcyjne wzrosły w listopadzie o 3,3 proc., najbardziej od 12 lat. W Hiszpanii stopa inflacji zwiększyła się do 4,1 proc. z 3,6 proc. miesiąc wcześniej.

Najbardziej do wywindowania tych wskaźników na taki poziom przyczyniły się szybko drożejąca żywność i energia. Ceny żywności wzrosły w listopadzie o 4,3 proc., najbardziej od lutego 2002 r., a energia zdrożała aż o 9,7 proc. Tak zwana inflacja bazowa, a więc obliczana bez uwzględniania cen żywności, energii, alkoholu i tytoniu, wyniosła w listopadzie w strefie euro 1,9 proc. i była taka sama, jak miesiąc wcześniej.

Rekordowa cena ropy

Również w Stanach Zjednoczonych najbardziej do wzrostu inflacji przyczyniły się galopujące ceny energii. Właśnie w minionym miesiącu na nowojorskiej giełdzie notowania kontraktów terminowych na ropę naftową otarły się o poziom 100 dolarów za baryłkę.

W rezultacie indeks cen konsumpcyjnych wzrósł o 0,8 proc., w porównaniu z 0,3 proc. w październiku i zwyżką o 0,6 proc. prognozowaną przez ekonomistów. W stosunku rocznym inflacja w USA wyniosła 4,3 proc. Inflacja bazowa też była tam większa od prognozowanej - 0,3 zamiast 0,2 proc. Te dane Departamentu Pracy uzasadniają obawy, że inflacja nadal będzie rosła, gdyż wysokie koszty energii i surowców rolnych coraz wyraźniej są przenoszone na inne towary i usługi.

Wobec takiego zagrożenia niemal pewne staje się zaostrzenie polityki pieniężnej przez banki centralne. Ekonomiści pocieszają, że dostrzegalne już mimo wysiłków Fed spowolnienie gospodarcze w USA może przyhamować tam wzrost cen.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama