Stopa inflacji w 13 krajach tworzących strefę euro wzrosła w listopadzie do 3,1 proc., z 2,6 proc. w październiku - poinformował w piątek unijny urząd statystyczny Eurostat w Luksemburgu. Jest to wzrost większy niż pierwotnie szacowane 3 proc. W skali miesięcznej ceny konsumpcyjne wzrosły o 0,5 proc.
Trudna sytuacja EBC
Europejski Bank Centralny nie poszedł w ślad swoich odpowiedników w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i Wielkiej Brytanii i od czerwca nie obniża kosztów kredytu. Tę wstrzemięźliwość w łagodzeniu polityki pieniężnej uzasadnia tym, że rosnące ceny surowców i żywności, a z drugiej strony spadające bezrobocie, zwiększają ryzyko powstania spirali inflacyjnej. Prezes EBC Jean-Claude Trichet ujawnił, że na grudniowym posiedzeniu rady banku niektórzy jej członkowie opowiadali się za podniesieniem stóp procentowych.
Teraz EBC znalazł się w trudnej sytuacji. Nie obniżał stóp, co zrobiły inne banki centralne w celu pobudzenia wzrostu gospodarczego, słabnącego w wyniku zapaści na amerykańskim rynku budowlanym i kredytowym. I okazało się, że mimo tych usilnych starań utrzymania w ryzach inflacji, rośnie ona szybciej, niż przewidywano.
Energia zdrożała o 9,7 proc.