Bez konkretnych decyzji zakończyło się piątkowe spotkanie Rafała Dutkiewicza, prezydenta Wrocławia, z Arkadiuszem Krężlem, przewodniczącym rad nadzorczych Hutmenu i Impexmetalu. - To była sensowna dyskusja - mówi z kolei Krężel. - Przedstawiliśmy panu prezydentowi problemy, z jakimi się zmagamy. Pokazaliśmy, w jakim kierunku zamierzamy się rozwijać. Jesteśmy spółką giełdową, więc ekonomizacja procesu produkcji jest dla nas priorytetem - wskazuje. Dodaje, że spotkanie pozwoliło "wyjaśnić pewne niuanse".
Nie jest tajemnicą, że Hutmen planuje przeniesienie części produkcji z Wrocławia do spółki zależnej w Czechowicach-Dziedzicach. Taka operacja uwolniłaby 20-hektarową działkę blisko centrum Wrocławia. - Na tych terenach mógłby powstać kompleks biurowo-handlowo-apartamentowy, gdzie pracę znalazłoby dużo więcej osób, niż obecnie zatrudnia nasz wrocławski oddział - twierdzi przewodniczący RN. Z przedstawicielami miasta nie udało nam się skontaktować. Szef rady nadzorczej Hutmenu nie wykluczył też rozwinięcia we Wrocławiu alternatywnej produkcji - pełnej gamy rur przy zastosowaniu najnowszych technologii. - Ten projekt wymaga jednak wsparcia ze strony innego partnera biznesowego - zaznacza A. Krężel.
Przedstawione tematy będą jeszcze omawiane w przyszłości. Jak je oceniają związkowcy? - To było spotkanie informacyjne. My też opowiadamy się za dialogiem. Nie ukrywamy jednak, że dla nas Hutmen zawsze był we Wrocławiu przy ul. Grabiszyńskiej - odpowiada Józef Symonowicz z zakładowej Solidarności.