Reklama

Vistula&Wólczanka czeka na poprawę koniunktury

Planowana na grudzień emisja akcji będzie przesunięta. Dla funduszy, do których była skierowana oferta, możliwa cena emisyjna jest teraz za wysoka

Publikacja: 17.12.2007 06:53

W miniony piątek firma odzieżowa miała podać cenę emisyjną dla blisko 7,9 mln akcji serii G (blisko 10 proc. kapitału). Zamiast tego zarząd Vistuli&Wólczanki poinformował o przesunięciu planowanej oferty. Nowe terminy mają zostać określone najpóźniej do 21 marca przyszłego roku. Uchwała walnego zezwalająca na przeprowadzenie emisji akcji jest wiążąca do 6 kwietnia 2008 r.

Fundusze nie chcą przepłacać

Cena emisyjna miała być ustalona na podstawie prowadzonego w zeszłym tygodniu book-buildingu (procesu budowania księgi popytu). Zgodnie z decyzją akcjonariuszy, nie mogła być ona jednak niższa niż 14,35 zł (to średnia wartość giełdowych kursów walorów firmy z ostatnich sześciu miesięcy).

Problem w tym, że w okresie, który był brany pod uwagę przy określaniu minimalnej ceny, koniunktura na giełdzie była znacznie lepsza niż teraz. W piątek kurs Vistuli&Wólczanki był o blisko 8 procent niższy od dopuszczalnej minimalnej ceny emisyjnej i wyniósł 13,27 zł.

Papiery miały być skierowane wyłącznie do inwestorów instytucjonalnych. Zapewne to zbyt małe zainteresowanie z ich strony było przyczyną przesunięcia w czasie oferty. Za emitowane papiery musieliby płacić więcej, niż gdyby chcieli kupować akcje na giełdzie. - To minimalna cena emisyjna, która została ustalona powyżej wyceny rynkowej, wymusiła przełożenie oferty na późniejszy termin. Poczekamy, aż rynek się podniesie - tłumaczy Rafał Bauer, prezes Vistuli&Wólczanki. Nie zdradza jednak, jaki popyt deklarowały fundusze, a tym samym, ile nowo emitowanych akcji udałoby się sprzedać. - W ofercie chcemy sprzedać wszystko albo nic - ucina Rafał Bauer.

Reklama
Reklama

Firma odzieżowa liczyła na pozyskanie ponad 110 mln zł ze sprzedaży papierów. Na realizację planowanych inwestycji w ciągu trzech lat zamierza wydać łącznie około 300 mln zł. Pozostałe pieniądze mają pochodzić z kredytów.

Inwestycje bez zmian

Prezes Vistuli&Wólczanki uważa, że nawet jeśli pieniądze ze sprzedaży akcji wpłyną do spółki nieco później niż początkowo planowano, to przyjęty program inwestycyjny na kolejne lata może być w pełni zrealizowany. Chodzi m.in. o otwarcie 50 nowych sklepów Galeria Centrum (teraz jest 16). W planie jest również budowa centrum logistycznego. Zdaniem Rafała Bauera, ta inwestycja powinna jednak ruszyć najpóźniej na wiosnę przyszłego roku. W planie są także przejęcia podmiotów z branży.

Co jeśli sytuacja na giełdzie w najbliższych miesiącach się nie poprawi i spółka nie zdoła sprzedać akcji nawet po minimalnej cenie emisyjnej? Zdaniem Rafała Bauera, wówczas pojawi się konieczność zweryfikowania planów rozwoju.

Akcje droższe

niż na giełdzie

Reklama
Reklama

Zgodnie z uchwałą akcjonariuszy cena emisyjna w prywatnej ofercie około 7,9 mln papierów serii G (blisko 10 proc. kapitału) nie mogła być niższa niż 14,35 zł. Tymczasem na zamknięciu piątkowej sesji za walory firmy odzieżowej płacono 13,27 zł, po spadku o 1 proc. Zapisy miały się rozpocząć dzisiaj i trwać do środy.

VRG
Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama