Producent konfekcji technicznej dla służb mundurowych do końca tego roku chce sfinalizować przejęcie firmy Air-Pol, największego krajowego dostawcy sprzętu spadochronowego (porozumienie w tej sprawie zostało zawarte w połowie listopada). Zdaniem Włodzimierza Fafińskiego, prezesa Lubawy warunki transakcji są już ustalone. Nie chce jednak ich ujawnić. Teraz kończy się badanie finansów kupowanej spółki.
Przejęcie firmy Air-Pol ma być sfinansowane ze środków własnych. - W razie potrzeby skorzystamy z kredytu - mówi prezes Lubawy. Przedsiębiorstwo, którym jest zainteresowana giełdowa spółka, w tym roku uzyska około 10 mln zł przychodów i 2-3 mln zł zysku netto. W. Fafiński szacuje, że tegoroczne wyniki Lubawy będą zbliżone do ubiegłorocznych. Przypomnijmy, że w 2006 r. było 38,3 mln zł skonsolidowanych przychodów i 13,7 mln zł zysku netto. Z tego blisko połowa stanowiła jednak zysk wynikający z przeszacowania aktywów (Lubawa ma udziały m.in. w handlującej nieruchomości Sarmacie oraz chemicznym Prymusie, posiada też ponad 200 tys. akcji Lenteksu).
Poza firmą Air-Pol giełdowa spółka jest zainteresowana także kupnem prywatyzowanych Bielskich Zakładów Lin i Pasów Bezalin. Rokowania, do których miało dojść na początku grudnia, zostały jednak na razie wstrzymane przez resort skarbu. Lubawa stara się konsolidować firmy z branży, a tym samym poszerzać swoją ofertę. Dlatego nie wyklucza innych przejęć. Gdyby miało do nich dojść, pieniądze na sfinansowanie transakcji mogą pochodzić ze sprzedaży części aktywów.
Prezes Lubawy podkreśla, że firma ma zapewniony stabilny rozwój. Gwarantują to podpisane wieloletnie kontrakty z wojskiem (m.in. na dostawy namiotów i kamizelek kuloodpornych). Firma dodatkowo liczy na zamówienia od NATO. Zdaniem W. Fafińskiego, ich wartość w przyszłym roku może sięgnąć od 5 do 10 mln zł. Uwzględniając Air-Pol, obroty grupy w 2008 r. mogą sięgnąć około 60 mln zł.