W środę po wzrostowej sesji za oceanem, WIG20 otworzył się o 0,4% wyżej względem wczorajszego zamknięcia. Przez następne dwie godziny handel toczył się raczej leniwie, po czym indeks blue chips lekko osłabił się, podążając za niemieckim DAX-em.
Po dwugodzinnej konsolidacji już na poziomach poniżej 3400 pkt, strona kupująca przystąpiła do zakupów, podążając w ślad za spokojnie zachowującymi się kontraktami na amerykańskie indeksy oraz rosnącymi giełdami zachodniej Europy.
"Dzisiejsza sesja pokazała, że WIG20 wciąż nie może się zdecydować i porusza się w przedziale tworzonym z jednej strony przez dołek z sierpnia (3330 pkt.), z drugiej przez niedawne wsparcie 3450 pkt"- uważa Przemysław Psikuta z Beskidzkiego Domu Maklerskiego.
W efekcie wzrostowej końcówki notowań WIG20 odrobił większą część dopołudniowych spadków, zamykając dzień na poziomie 3421 pkt, tj. spadkiem 0,1 na minusie.
Wśród spółek z WIG20 prym ponownie wiódł Bioton, zwyżkując o ponad 2%, a tuż za nim spółki surowcowe PKN oraz KGHM.