Zdaniem Andrzeja Majchrzaka, prezesa Lenteksu, wydatki związane z budową nowej linii produkcyjnej mogą sięgnąć około 12 mln euro (około 43 mln zł). Pieniądze na ten cel na pewno nie będą pochodziły z emisji akcji. - Firma jest w dobrej kondycji finansowej - podkreśla prezes Lenteksu.

Ostatnio ze sprzedaży majątku produkcyjnego i nieruchomości wchodzących w skład zakładu Tkanin Technicznych do kasy giełdowej spółki wpłynęło blisko 30 mln zł. Pieniądze mogą pochodzić również ze sprzedaży do 50 proc. udziałów wydzielonej spółki, wytwarzającej wykładziny podłogowe, oraz z bieżącej działalności.

Na uruchomienie nowej linii produkcyjnej Lentex potrzebuje około 9-12 miesięcy. Dlatego nowy ciąg technologiczny mógłby ruszyć pod koniec 2008 r. albo na początku kolejnego roku. Prezes Majchrzak na razie nie precyzuje, jakiego rodzaju linię chciałby uruchomić. Zostanie to określone po konsultacjach z członkami nadzoru, do których ma dojść w styczniu. Wiadomo jedynie, że będzie to ciąg pracujący w technologii dotychczas niewykorzystywanej w lublinieckiej firmie.

Spółce brakuje np. maszyn wytwarzających włókniny metodą spunbond, wykorzystywane przez producentów mebli, samochodów i wyrobów higenicznych (Lentex posiada teraz kilkanaście innych linii produkcyjnych, stosujących m.in. metodę igłowania wodnego i mechanicznego, a także metodę termiczną i chemiczną). Czy o taki ciąg technologiczny chodzi? - Nie potwierdzam i nie zaprzeczam - mówi A. Majchrzak. W produkcji metodą spunbond liderem w Polsce jest Texton (rozważa debiut na GPW).

Nowa linia ma zapewnić Lenteksowi roczne obroty sięgające co najmniej 60 mln zł. Według DM PKO BP, w 2008 r. firma powinna uzyskać ponad 244 mln zł przychodów.