Zdaniem Magdaleny Jagodzińskiej, autorki raportu, cena docelowa walorów łódzkiej firmy handlującej odzieżą damską w sklepach Monnari i Pabia, wynosi 1 zł.
Prognozuje ona, że w 2009 r. Monnari poniesie 14,9 mln zł straty netto (w minionym roku grupa zarobiła 104 tys. zł, przy 255 mln zł obrotów).Grupa Monnari notuje ostatnio znaczny spadek obrotów w swoich sklepach. W styczniu i lutym średnie obroty w punktach handlowych działających ponad 12 miesięcy zmniejszyły się o około 20 proc. (w całym minionym roku uzyskano średnio 18-proc. wzrost). To z kolei, przy stosowanej przez spółkę dużej dźwigni operacyjnej, pogorszy wyniki.
Analityk Erste Banku zwraca uwagę na groźbę niewypłacalności firmy. Podkreśla, że największym czynnikiem ryzyka jest wysokie zadłużenie. Na koniec 2008 r. dług netto wzrósł do 77 mln zł (w porównaniu z 10 mln zł na koniec 2007 r.). To oznacza, że jest on 7,5 razy wyższy, niż osiągnięty w minionym roku zysk operacyjny z uwzględnieniem amortyzacji. – Taki lewar może stanowić znaczące zagrożenie dla płynności – uważa Jagodzińska.
Nie udało nam się uzyskać komentarza zarządu Monnari do rekomendacji Erste.