– Spodziewamy się, że na początku drugiej połowy tego roku większość naszych klientów będzie pochodziła z zagranicznych biur. Również tam będzie generowana większość obrotów – zapowiada Jakub Zabłocki, prezes XTB, biura maklerskiego, które specjalizuje się przede wszystkim w transakcjach na rynkach pozagiełdowych, głównie walutowych.

X-Trade Brokers poza Polską działa obecnie na pięciu zagranicznych rynkach (Czechy, Słowacja, Hiszpania, Rumunia i Niemcy). Biznes na pierwszych trzech z tych rynków jest już dla XTB rentowny. Najprężniej rozwija się w Czechach. Biura rumuńskie i niemieckie przynoszą jeszcze straty. Zostały uruchomione przed paroma miesiącami.

W tym roku XTB zamierza otworzyć oddziały także na Węgrzech, we Francji oraz w Portugalii. Ile to kosztuje? – Między pół a półtora miliona euro każdy – mówi prezes XTB. Odpowiednie dokumenty trafiły już do KNF. Spółka nie ujawnia wyników finansowych. Wiadomo jedynie, że zysk w 2008 r. był wyższy od wypracowanego w 2007 r.