Analitycy ankietowani przez „Parkiet” prognozują, że w kończącym się kwartale odpisy banków z tytułu opcji walutowych będą porównywalne z tymi z IV kwartału 2008 r. lub mniejsze od nich. Ostatnie dni marca, kiedy złoty się osłabia, działają jednak na ich niekorzyść.
[srodtytul]Umiarkowani optymiści[/srodtytul]
– Spodziewam się, że odpisy z tytułu opcji walutowych w I kwartale 2009 r. będą w giełdowych bankach nieco niższe niż w ostatnich trzech miesiącach roku ubiegłego. Wciąż jednak mówimy o kwocie rzędu kilkuset milionów zł – szacuje Marek Juraś, analityk DM BZ WBK. Tłumaczy, że już przy prezentacji ubiegłorocznych wyników – w lutym tego roku – przedstawiciele banków zapowiadali, że w razie utrzymania się kursu euro na poziomie 4,6 zł odpisy będą mniejsze.
Również Marcin Materna, analityk Millennium DM, uważa, że odpisy mogą być nieco niższe. – Choć niestety negatywną rolę odegrał w tej sprawie wicepremier Waldemar Pawlak, który de facto przekonywał firmy, że nie warto negocjować z bankami. Przez taką postawę część przedsiębiorców mogła popaść w jeszcze większe kłopoty – mówi ekspert.
– Podejrzewam, że poziom odpisów z tytułu opcji walutowych będzie podobny do tego w IV kwartale ubiegłego roku – uważa natomiast Andrzej Powierża, analityk DM Banku Handlowego. – Z jednej strony bankom udało się pozamykać wiele pozycji, ale z drugiej kurs euro wzrósł w stosunku do tego z końca 2008 r. – dodaje.