Oferta odkupienia wrocławskiego banku, a także powiązanego z nim kapitałowo pośrednika finansowego AIG Credit została złożona przez PKO BP pod koniec listopada ubiegłego roku. PKO BP nie informował, jakie warunki kupna AIG Banku zaproponował. Wówczas pojawiały się spekulacje, że znajdująca się w poważnych kłopotach amerykańska grupa AIG może uzyskać za polski bank około 1,5 mld zł. Obecnie te szacunki są niższe.

Niedawno [link=http://www.rp.pl/artykul/301187.html][b]„Rzeczpospolita”[/b][/link] pisała, że PKO BP obawia się pogorszenia jakości portfela kredytowego AIG Banku, który działa na rynku kredytów konsumpcyjnych.

Niekupienie AIG Banku pozwoli PKO BP na zachowanie wyższego współczynnika wypłacalności. Tymczasem – jak powiedział wczoraj cytowany przez Reutera Jan Bury, wiceminister skarbu – resort nie wyklucza, że PKO BP wypłaci dywidendę z ubiegłorocznego zysku. Wcześniej zarząd deklarował, że chce zatrzymać zysk za 2008 r., który – w ujęciu jednostkowym – wyniósł blisko 3 mld zł. PKO BP ma zamiar podwyższyć fundusze własne.

AIG Bank Polska byłby drugą spółką zależną PKO BP prowadzącą działalność bankową. Pierwsza – ukraiński Kredobank – miała w I kwartale 19 mln hrywien, czyli ponad 7 mln zł, straty netto. W podobnym okresie ubiegłego roku wykazywała zysk.