Gdyby papiery dystrybutora farmaceutyków były jedynym majątkiem tego podmiotu, to oznaczałoby to, że za jeden walor Torfarm zapłacił 23,6 zł.

Zgodnie z ustawą o ofercie publicznej cena w wezwaniu nie może być niższa od ceny, jaką przejmujący płacił za akcje danej spółki w ciągu ostatnich 12 miesięcy. Torfarm, ogłaszając wezwanie na papiery Prospera, za każdy zaoferował 8,34 zł. Twierdzi, że to najwyższa cena, jaką płacił w ciągu roku. W ocenie SII warunki wezwania na Prosper mogą być krzywdzące dla akcjonariuszy mniejszościowych.

„SII, podpierając się opiniami czołowych kancelarii prawniczych, w tym m.in. opinią mec. Koziorowskiego z Kancelarii Gessel, nie zamierza godzić się na publiczną akceptację jawnych prób omijania przepisów prawa, w tym na jawną ignorancję praw akcjonariuszy mniejszościowych” – czytamy w piśmie przesłanym do Stanisława Kluzy, szefa KNF.

Stowarzyszenie ocenia, że działania podejmowane przez podmioty przejmujące kontrolę w sposób pośredni mają na celu obejście prawa. Dlatego domaga się zmiany regulacji w zakresie ustalania cen w wezwaniach. Zwraca też uwagę, że z podobnymi zabiegami mieliśmy do czynienia w przypadku przejęcia części Banku BPH przez GE Money oraz zakupu ZEG-u przez spółkę z grupy Kopeksu.

W tym ostatnim przypadku SII postanowiło wytoczyć proces przejmującemu. Nie wyklucza wejścia na drogę sądową także w pozostałych przypadkach. KNF weryfikuje warunki wezwania na Prosper (zapisy ruszą 1 czerwca). Zmian może zażądać do 27 maja (jeśli stwierdzi jakieś uchybienia).