"Wierzymy bardzo mocno, że najgorsze mamy już za sobą. Te rezerwy to nie są kwoty spisane na straty i liczymy, że przynajmniej część zrestrukturyzowanych ekspozycji powróci w kolejnych kwartałach" - powiedział Grendowicz dziennikarzom.
"Na tym etapie trudno ocenić, jaki będzie uzysk z racji rozwiązanych rezerw. W miarę polepszania się koniunktury będziemy mieli rozwiązania rezerw" - ocenił prezes.
Wartość rezerw utworzonych w II kw. wyniosła 438,8 mln zł wobec 45,6 mln zł rok wczesniej, z czego 215,3 mln zł stanowiły rezerwy z tytułu transakcji pochodnych, a 59,7 mln zł - rezerwy na klientów BRE Leasing.
Dodał, że nie spodziewa się wzrostu rezerw na kredyty segmentu detalicznego, gdyż prawie 90% portfela stanowią kredyty hipoteczne, których portfel "nie psuje się". Na portfel pożyczek gotówkowych, udzielonych przez mBank osobom nie będącym wcześniej klientami, bank utworzył rezerwy wysokości 84 mln zł. Bank w kwietniu wstrzymał akcję kredytową dla takich klientów.
Grendowicz powiedział, że bank nie brał udziału w wojnie depozytowej, a w II kw. zanotował wzrost depozytów o 10% w ciągu kwartału i o 6,9% r/r do 38,9 mld zł. Depozyty klientów korporacyjnych wzrosły o 16,9% w skali kwartału, a klientów detalicznych o 4,3%.