– Sejm wprowadził oczekiwane przez prezydenta zmiany i ustawa może zostać podpisana – mówi Andrzej Duda, minister w Kancelarii Prezydenta. W czwartek późnym wieczorem posłowie przyjęli uchwałę w sprawie usunięcia niezgodności w ustawie, które powstały po wyroku Trybunału Konstytucyjnego. Taki tryb zmieniania ustawy zastosowano dotychczas tylko jeden raz w historii III RP. Jego zaletą jest to, że jest o wiele szybszy niż kolejne nowelizowanie ustawy.
Przepisy mają między innymi umożliwić wypłatę dywidendy z GPW za poprzednie lata, a dzięki temu ułatwić prywatyzację giełdy. Choć ustawę przyjęto ponad rok temu, nadal nie weszła w życie. Prezydent skierował ją do Trybunału Konstytucyjnego, gdzie przeleżała do lipca tego roku. Wątpliwości Lecha Kaczyńskiego budził zapis o nakazie sprzedaży przez Narodowy Bank Polski udziałów w Krajowym Depozycie Papierów Wartościowych. Trybunał podzielił stanowisko Lecha Kaczyńskiego i uznał ten zapis za niekonstytucyjny.
Posłowie rekomendowali prezydentowi w sierpniu jak najszybsze podpisanie ustawy bez zakwestionowanego przepisu. Ale wtedy powstałaby poważna luka prawna, bo NBP miałby nadal udziały w KDPW, ale nie byłby wymieniony w ustawie wśród akcjonariuszy depozytu. Prezydent nie uwierzył zapewnieniom PO, że w dwa tygodnie przeprowadzi kolejną nowelę przepisów, poszerzając grono akcjonariuszy. A jego doradcy obawiają się, że w kolejnej noweli mogłyby zostać dopisane inne kwestie, których prezydent nie mógłby zaakceptować.
Dlatego Lech Kaczyński zamiast podpisać ustawę odesłał ją do Sejmu. Tam jednak postanowiono nie przeprowadzać pełnego procesu legislacyjnego, lecz przyjąć uchwałę o naprawieniu poprzedniego projektu. – W historii III RP taki zabieg zastosowano tylko raz, za czasów prezydentury Aleksandra Kwaśniewskiego – mówi Duda. Co dalej?
– Naprawiliśmy ustawę zgodnie z wolą prezydenta i Trybunału. Uchwałę Sejmu na najbliższym posiedzeniu przyjmie jeszcze Senat. Potem zostanie wysłana prezydentowi – mówi poseł Sławomir Neumann z PO. Biorąc pod uwagę, że najbliższe posiedzenie izby wyższej zaplanowano za dwa tygodnie, najpóźniej w październiku ustawa będzie podpisana. Skorzysta na tym nie tylko rząd, który potrzebuje pieniędzy z dywidendy i z GPW, i z KDPW. A ich wysokość planowana jest na ponad 0,5 mld zł. Szybkie wejście w życie ustawy może nas też uchronić przed unijnymi karami. Dyrektywę w sprawie rynku instrumentów finansowych MiFID, którą implementuje nowela, mieliśmy wdrożyć do 2007 r.