– Policzyliśmy, jakie efekty dałoby wprowadzenie w USA w latach 30. czy 40. systemu takiego jak dziś w Polsce. Analiza pokazała, że należy wprowadzić strategię o dużym udziale akcji. Oszczędzanie w akcjach daje trzy razy wyższy kapitał niż w obligacjach. Nawet papiery rządowe nie radzą sobie z inflacją. A w długim okresie robią to akcje – mówi Piotr Kwieciński, dyrektor Departamentu Zarządzania AXA Życie.
Resort pracy przygotował niedawno założenia do zmian w prawie, w których zapisał konieczność utworzenia dodatkowego funduszu typu B, który ma chronić kapitał zgromadzony na starość w II filarze. Większość przedstawicieli PTE (z wyjątkiem PTE Allianz) uważa, że niezbędny jest jeszcze fundusz, który dużo inwestuje w akcje w pierwszych latach akumulacji środków na starość. Zaoferowanie jedynie funduszu bezpiecznego zwłaszcza teraz, gdy OFE odpracowują straty z okresu mocnych spadków, byłoby niekorzystne dla uczestników II filaru.
– Inwestowanie konserwatywne chroni kapitał przed szokami, ale nie wystarcza w przypadku kataklizmów typu kryzys z 2008 r. Trzeba więc inwestować agresywnie – mówi Dariusz Stańko z SGH. Z jego wyliczeń wynika, że gdyby powstał fundusz agresywnie inwestujący i mógłby inwestować do 80 proc. w akcje, popyt na papiery udziałowe ze strony OFE wzrósłby o ok. 50 mld zł. Udział OFE w kapitalizacji giełdy i spółek krajowych wzrósłby do odpowiednio 14,8 i 28,4 proc. z obecnych 6,8 i 13 proc.
Kontrowersyjnym tematem jest też akwizycja do OFE. Resort pracy chce jej całkowicie zakazać. Komisja Nadzoru Finansowego cały czas stoi na stanowisku, że trzeba zakazać akwizycji, ale jedynie na rynku wtórnym. Większość towarzystw emerytalnych (z wyjątkiem największych) opowiada się zaś za jej zachowaniem.
– Ludzie nie mają pojęcia, jak funkcjonuje system ubezpieczeń społecznych. Co gorsza, nie wiedzą tego także często politycy – namawiała do edukacji Aleksandra Wiktorow z IBnGR, była prezes ZUS.