Wartość należności zagrożonych od osób prywatnych zwiększyła się w pierwszych ośmiu miesiącach roku o ponad połowę i sięgnęła kwoty 15,2 mld zł – wynika z danych NBP.
Z ostatniego raportu InfoMonitor Biura Informacji Gospodarczej wynika, że już blisko 1,5 mln klientów zalega z płatnościami zobowiązań powyżej 60 dni, a ponad milion osób ma opóźnienia przekraczające pół roku.
Najczęściej dotyczy to kredytów konsumpcyjnych zaciąganych na drobne wydatki. Łączna kwota zaległości odnotowana w bazach Biura Informacji Kredytowej na rachunkach kredytów ratalnych i gotówkowych wynosi obecnie 7,5 mld zł i szybko rośnie, bo okazało się, że w okresie boomu kredytowego zadłużaliśmy się zbyt pochopnie.
Do posiadania kredytu bankowego przyznaje się 22 proc. dorosłych osób, co oznacza, że jest to grupa blisko 7 mln osób – wynika z sondażu GfK Polonia. Najwięcej, bo aż 66 proc., ma pożyczkę gotówkową. Dziś wiadomo, że część instytucji oferowała je na zbyt liberalnych zasadach. Do niedawna niektóre banki, chcąc oszczędzić na kosztach, nie korzystały z danych Biura Informacji Kredytowej, wychodząc z założenia, że jeżeli klient spłacił u nich poprzedni kredyt, to nie będzie miał problemu z terminową obsługą kolejnego.
[link=http://www.rp.pl/artykul/370543_Polacy_wpadli_w_spirale_zadluzenia.html]Czytaj też na rp.pl/ekonomia: Polacy wpadli w spiralę zadłużenia » [/link]