Przede wszystkim osłabienie złotego. W minionym miesiącu nasza waluta straciła ok. 3 proc. wobec euro i franka szwajcarskiego – szczególnie w tej ostatniej walucie jest denominowana duża część kredytów mieszkaniowych spłacanych przez „Kowalskich”.
Spadek kursu złotego spowodował też, że pierwszy raz od marca wzrosła wartość kredytów dla przedsiębiorstw.
Osłabienie naszej waluty miało wpływ także na wartość depozytów. Oszczędności złożone w bankach przez klientów indywidualnych zwiększyły się we wrześniu o ok. 700 mln zł, do 366,5 mld zł. Według analityków Banku BPH, po uwzględnieniu faktu, że część lokat jest denominowana w walutach obcych okazuje się, że depozyty gospodarstw domowych nieznacznie spadły.
„Na poziom depozytów oddziaływały we wrześniu zwiększone wydatki związane z rozpoczęciem roku szkolnego, malejące tempo wzrostu dochodów, spadające oprocentowanie lokat i rosnące zainteresowanie alternatywnymi formami oszczędzania (o czym świadczy
rosnący strumień środków napływających na giełdę i do funduszy inwestycyjnych)” – napisali w komentarzu ekonomiści BPH.