Reklama

Kłopoty dużych banków ze złymi kredytami

Sławomir Sikora, prezes Banku Handlowego, jest za wypłatą dywidendy z zysku za 2009 r. Mariusz Grendowicz, szef BRE Banku, chciałby tegoroczny zysk zatrzymać w spółce

Publikacja: 05.11.2009 07:11

Kłopoty dużych banków ze złymi kredytami

Foto: Flickr

Zarząd Banku Handlowego deklarował akcjonariuszom, że niewykorzystany kapitał będzie im zwracał. Nam zależy na utrzymaniu współczynnika wypłacalności między 10 a 12 proc. Na koniec września przekraczał 15 proc. – mówi Sławomir Sikora, prezes BH, i dodaje: – Dlatego bank będzie zmierzał do tego, żeby oddać inwestorom niewykorzystywany kapitał.

Prezes nie chciał powiedzieć, czy chciałby oddać akcjonariuszom tylko zysk za 2009 r., czy wypłacić także ekstradywidendę i zmniejszyć kapitały. W tym roku właściciele prawie wszystkich banków, zgodnie z zaleceniem Komisji Nadzoru Finansowego, zdecydowali o pozostawieniu zysków w spółkach. Sławomir Sikora uważa, że nadzór nie powinien traktować wszystkich jednakowo. – Wystarczy popatrzeć na współczynnik wypłacalności, tzw. Tier 1, który liczony jest od kapitałów własnych, a nie także od tych pożyczonych – mówi.

Mariusz Grendowicz, szef BRE Banku, nie będzie uczestniczył w dyskusji dotyczącej wypłaty dywidendy z zysku za 2009 r. – Zarząd jeszcze nie dyskutował tej kwestii – mówi prezes. – Nie wyobrażam sobie jednak w obecnej sytuacji, że bank będzie ją wypłacał.

[srodtytul]Rezerwy nadal wysokie[/srodtytul]

W III kwartale zysk netto BRE Banku wyniósł 72,5 mln zł, od początku roku do końca września – 88,2 mln zł. Dla porównania, w III kwartale zeszłego roku rezultat banku to 198,5 mln zł, a za trzy kwartały – 822,3 mln zł. II kwartał tego roku BRE zakończył na minusie.

Reklama
Reklama

Największy wpływ na wynik miały utworzone w III kwartale rezerwy na ryzyko kredytowe, w sumie 249 mln zł. Z tej kwoty 126,1 mln zł to rezerwy na kredyty detaliczne, a 122,7 mln zł na korporacyjne. Największą część rezerw na kredyty dla klientów indywidualnych stanowią te, które zabezpieczają pożyczki gotówkowe udzielone przez mBank osobom, które nie były wcześniej jego klientami. W III kwartale rezerwy na ten cel wyniosły 73,3 mln zł, a w drugim 83,9 mln zł.

Prezes banku zapowiedział, że przez najbliższe dwa, trzy kwartały bank na pewno będzie tworzył rezerwy. – Na razie nasz portfel kredytów dla przedsiębiorstw się nie psuje. Trudno jednak przewidzieć, czy nie będziemy zmuszeni tworzyć rezerw na pojedynczych klientów – wyjaśnia Grendowicz.

Problem opcji BRE Bank ma już za sobą. W minionym kwartale wynik netto na opcjach to około 7 mln zł.W IV kwartale bank zaksięguje ponad 90 mln zł dywidendy z PZU. Mariusz Grendowicz nie chciał powiedzieć, czy jeśli PZU będzie wchodzić na giełdę, to BRE Bank sprzeda jego akcje. – PZU nie jest naszym strategicznym aktywem i nie będzie trzymać tych akcji w długim terminie – mówi. Grendowicz zapowiedział także wzrost kosztów spółki w bieżącym kwartale. Będzie to m.in. efekt prowadzonych przez instytucję kampanii marketingowych.

[srodtytul]Pozbyć się starych kredytów[/srodtytul]

Zysk netto Banku Handlowego za zeszły kwartał na poziomie 285,3 mln zł był lepszy niż szacunki analityków. W kwocie tej 92 mln zł to zwrot nadpłaconego podatku.

Handlowemu skurczył się wynik odsetkowy, portfel kredytów korporacyjnych i portfel depozytów korporacyjnych. Prezes Sławomir Sikora nie chciał powiedzieć, czy bank w przyszłym roku będzie zwiększał akcję kredytową. W drugiej połowie grudnia BH przedstawi strategię na 2010 r.

Reklama
Reklama

Handlowy ma jeden z najwyższych wskaźników kredytów nieregularnych. Na koniec września wynosił 11,5 proc. (na koniec czerwca 14,1 proc.). Wskaźnik obniżył się dzięki m.in. sprzedaży portfela starych kredytów korporacyjnych o nominale 600 mln zł. Z bilansu banku „zeszły” już kredyty za 400 mln zł, reszta zniknie w IV kwartale br. i I kwartale 2010 r. Dzięki temu wskaźnik spadnie o 1 pkt proc. – Będziemy nadal sprzedawać stare kredyty korporacyjne – mówi Sikora. Detalicznych na razie nie zamierza się pozbywać, mimo że obniżają one wynik banku.

W zeszłym kwartale BH utworzył 52,8 mln zł rezerw, w tym 51,2 mln zł na kredyty detaliczne. – Kredyty klientów indywidualnych to dziś największe ryzyko w sektorze bankowym – uważa Sikora. Mimo to dość optymistycznie patrzy na przyszły rok i twierdzi, że trend poprawy sytuacji rynkowej jest trwały.

[srodtytul]Nordea daje kredyty[/srodtytul]

W przeciwieństwie do BRE Banku i Banku Handlowego zysk Nordei Banku Polska za III kwartał zwiększył się w porównaniu z III kwartałem 2008 r. W minionym kwartale Nordea zarobiła 47,5 mln zł, a rok wcześniej – 35,3 mln zł. To, co odróżnia ją od większych banków, to dynamika przyrostu portfela kredytowego oraz inwestycje w rozwój sieci sprzedaży. Wartość kredytów udzielonych na koniec września wzrosła do 15,5 mld zł i była wyższa o 33,9 proc. w porównaniu z III kwartałem 2008 r. (kiedy wyniosła 11,5 mld zł).

– Nadal zamierzamy się szybko rozwijać i dlatego podejrzewam, że wzorem ubiegłych lat nasz właściciel zostawi zysk w banku – mówi Włodzimierz Kiciński, prezes Nordea Banku.Instytucja nie ma także problemów z niespłacanymi kredytami. W ciągu trzech kwartałów odpisy z tego tytułu opiewały na 10,2 mln zł.

[ramka][b]Moody’s negatywnie o sektorze[/b]

Reklama
Reklama

Agencja ratingowa Moody’s podtrzymała negatywną perspektywę dla polskiego sektora bankowego, opierając się na prognozach dotyczących rynku kredytowego. Zdaniem analityków Moody’s sytuacja polskich banków nie ulegnie znacznej poprawie w kolejnych 12–18 miesiącach. Moody’s zwraca uwagę na wojnę depozytową, na spowolnienie akcji kredytowej oraz na pogarszającą się jakość portfela kredytowego. Agencja oczekuje, że negatywny trend widoczny w wynikach polskich banków w I półroczu będzie kontynuowany w kolejnych okresach. Mimo dobrej sytuacji, w jakiej banki były przed kryzysem, nie były w stanie ograniczyć kryzysu zaufania w sektorze korporacyjnym, co doprowadziło do znacznego ograniczenia ich przychodów. Agencja podkreśla, że banki notowane na warszawskiej giełdzie weszły w kryzys z relatywnie zdrowymi finansowymi fundamentami. [/ramka]

[ramka][b]Marta Jeżewska - analityk Domu Inwestycyjnego BRE Banku [/b]

Wyniki Banku Handlowego są solidne. Jednorazowy zwrot podatku miał wpływ na wynik netto spółki, co w przyszłości przełoży się na wyższą dywidendę dla akcjonariuszy. Martwi za to spadek wyniku odsetkowego. To nie jest dobry sygnał na przyszłość dla Banku Handlowego. Spadające wolumeny mogą świadczyć o tym, że w przyszłości przychody nie będą się poprawiać. Wynik z prowizji i opłat się zwiększył, ale nie jest to zaskoczenie, bo dzieje się tak w większości instytucji.Pozytywnie oceniam obniżkę kosztów. Podejrzewam, że spółka zbliża się do końca możliwości znaczącego ścinania kosztów.Ciekawe, jaki plan rozwoju Handlowego przedstawi w końcu grudnia prezes Sławomir Sikora.

[b]Andrzej Powierża - analityk Domu Maklerskiego Banku Handlowego[/b]

Patrząc na zysk netto BRE Banku, na 7 proc. ROE (zwrot z kapitału własnego), można powiedzieć, że są to wyniki „kryzysowe”. Głównym tego powodem są rezerwy na ryzyko kredytowe. Banki, które w okresie prosperity udzielały dużo kredytów, płacą za to wyższymi rezerwami w czasie dekoniunktury. Zaskoczeniem są nadal bardzo duże rezerwy na kre- dyty detaliczne. Wydawało się, że BRE Bank utworzył już wystarczająco dużo rezerw na te kredyty w I połowie 2009 r.Same wyniki operacyjne banku są przyzwoite. Co prawda wynik odsetkowy spadł, ale to było do przewidzenia, skoro złoty się osłabił. Przed bankiem stoi teraz zadanie utrzymania przychodów i szybkiego uporania się z problemem wysokich rezerw.[/ramka]

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama