[b]Chiny zdecydowały się na stopniowe uelastycznianie kursu juana. Jaki będzie miało to wpływ na polskie spółki i warszawską giełdę?[/b]
Pierwsza reakcja rynków jest pozytywna. Nie przeceniałbym jednak bezpośredniego wpływu tej decyzji na warszawski parkiet. Pomiędzy światowymi rynkami występuje 95-procentowa korelacja. Uwolnienie juana przede wszystkim będzie miało wpływ na Stany Zjednoczone, Europę i główne rynki azjatyckie. Zmniejszenie nierównowagi w globalnym bilansie handlowym, a wraz z nim spadek ryzyka powinny osłabić dolara – również w stosunku do jena i euro. W krótkim okresie amerykańska waluta przestanie odgrywać rolę tak zwanej bezpiecznej przystani. Sytuacja powinna się utrzymać przynajmniej do kolejnej odsłony kryzysu związanego z zadłużeniem europejskich krajów. Nie oczekiwałbym, że Chińczycy pozwolą na bardziej znaczącą aprecjację waluty, m.in. w obawie o włączenie się do gry spekulacji funduszy.
[b]BNP Paribas przewiduje, że złoty będzie tracił w związku z niepewnością co do wyniku drugiej tury wyborów prezydenckich. Czy dla rynków faktycznie mają one takie znaczenie? [/b]
Niepewność może mieć wpływ na polską walutę, ale niewielki. Nie sądzę, by inwestorzy mieli ją dyskontować w sytuacji, kiedy złoty tak mocno osłabił się z powodu kłopotów Grecji. Prędzej zareagują, kiedy wynik wyborów będzie już znany.
[b]Czy wydarzenia mijającego półrocza zmieniły prognozy rynkowe?[/b]
Podtrzymujemy naszą dotychczasową prognozę. W całym roku przewidujemy zmianę indeksów w okolicach od -5 do 5 procent. WIG20 powinien zakończyć rok na poziomie 2450 punktów. W najbliższych tygodniach będziemy mieli do czynienia z dalszym spadkiem indeksów.
[b]Inwestorzy instytucjonalni, którzy po uwolnieniu funduszy po debiucie Tauronu ruszą do zakupu akcji, nie dadzą w lipcu impulsu do wzrostu na giełdzie?[/b]
Nie powinno mieć to większego wpływu na ruchy indeksów, podobnie jak nie miało po debiucie PZU. Tym bardziej że wielkość IPO Tauronu i zaangażowanych w nie środków jest mniejsza. Kluczem pozostaje sytuacja globalna.