Są to: włoski Intesa Sanpaolo, francuski BNP Paribas oraz austriacki Raiffeisen International – podał piątkowy „Financial Times”.– Nie udzielamy komentarza w tej sprawie – ucina Kazimierz Stańczak, dyrektor generalny Polbanku.
Według analityków faworytem w tym przetargu jest francuski bank. – BNP Paribas pokazał niedawno determinację w staraniach o przejęcie udziałów w BZ WBK. Poza tym posiada już w Polsce Fortis Bank, który specjalizuje się w obsłudze średnich przedsiębiorstw i pasowałby pod względem profilu do Polbanku, który chce rozszerzyć swoją działalność o ten segment – ocenia Tomasz Bursa, analityk Ipopema Securities.
O tym, że wśród zainteresowanych Polbankiem jest francuski BNP Paribas, „Parkiet” pisał pod koniec września. Według źródeł, na które powołuje się „Financial Times”, potencjalni nabywcy zaoferowali kwoty w przedziale 600–800 mln dolarów (440–580 mln euro).
Nie wiadomo jednak, o jaki pakiet udziałów chodzi, tym bardziej że nie jest to typowa transakcja sprzedaży. Na razie Polbank jest oddziałem greckiego banku. Ma być przekształcony w spółkę działającą na gruncie polskiego prawa. Z naszych informacji wynika, że dojdzie do tego jeszcze w pierwszej połowie 2011 roku.
Polbank ma ponad 23,6 mld zł aktywów, ale przynosi straty (w drugim kwartale strata sięgnęła 57,3 mln zł). Kazimierz Stańczak podtrzymuje deklarację, że w tym roku Polbank znów stanie się rentowny. Wyniki finansowe za trzeci kwartał zostaną opublikowane 29 listopada.