Reklama

Opłaty pozostaną wysokie

Polskie fundusze inwestycyjne wciąż są dużo droższe dla klientów niż fundusze oferowane na zagranicznych rynkach. Nie zanosi się, by opłaty spadły.

Publikacja: 15.11.2010 00:10

Średnia opłata za zarządzanie (wraz z opłatą od zysku oraz opłatami dodatkowymi, bez opłaty dystrybucyjnej) dla funduszy akcji oferowanych przez krajowe TFI wynosi 3,6 proc., mieszanych – 2,9 proc., dłużnych – 1,4 proc., a pieniężnych – 0,9 proc. – wynika z danych firmy Analizy Online, zebranych na podstawie sprawozdań funduszy z połowy tego roku.

Za granicą jest to znacznie mniej, szczególnie, jeśli chodzi o jednostki agresywne. Czysta opłata za zarządzanie (pozostałe mogą dodać maksymalnie 0,2 pkt proc.) w przypadku funduszy akcji wynosiła 1,6 proc., mieszanych – 1,5 proc., obligacji – 1 proc., a pieniężnych – 0,8 proc.

Kiedy opłaty w najdroższych funduszach pójdą w dół? – Dopóki dystrybutorzy będą pobierać od nas 50 proc., a nawet czasem 70 proc. opłaty za zarządzanie aktywami, które oni pozyskali, nie ma szans na obniżenie opłat, bo będą woleli sprzedawać konkurencyjne fundusze, w których opłata jest wyższa – mówi przedstawiciel jednego z czołowych TFI na rynku. – Niewiele zostałoby nam w kasie, biorąc pod uwagę obecny poziom aktywów – dodaje inny.

Zdaniem prezesów TFI z tego powodu do obniżki nie przyczyni się ani wprowadzenie za kilka miesięcy dyrektywy UCITS IV, która ułatwi sprzedaż zagranicznych funduszy w Polsce, ani już działający ETF z oferty Lyxora, który odwzorowuje WIG20, a opłata za zarządzanie w nim to 0,5 proc.

– Stosunki TFI i dystrybutora regulują umowy, w których zawarte są też zapisy dotyczące poziomu pobieranych opłat. Zmiana tych ustaleń byłaby równoznaczna z zerwaniem umowy i zaprzestaniem sprzedaży jednostek funduszy danego TFI, a na to nie sposób się zdecydować bez alternatywnego kanału dystrybucji – komentuje Marcin Dyl, prezes Izby Zarządzających Funduszami i Aktywami.

Reklama
Reklama

Przedstawiciele instytucji sprzedających jednostki twierdzą, że to nie oni rządzą rynkiem. – Wysokość opłat ustalają TFI. Ich dzisiejszy poziom to przede wszystkim efekt dwóch czynników. Po pierwsze, w Polsce rynek jest relatywnie mniejszy niż innych krajów europejskich, przez co koszty funkcjonowania dla dostawców i dystrybutorów są wyższe. Po drugie zachodzi gra rynkowa między TFI, które zabiegają o jak największą sprzedaż – mówi Daniel Wrzesiński, naczelnik Wydziału Produktów Depozytowych i Inwestycyjnych w MultiBanku.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama