Główna zmiana to zniesienie zgód Komisji Nadzoru Finansowego na utworzenie funduszu zamkniętego niepublicznego, czyli z mniej niż setką inwestorów. Większość z nich tworzona jest na zamówienie, dla odraczania podatku dochodowego.
Argument za zmianą to domniemany profesjonalizm finansowy klienta. Według nowych zapisów wystarczy, by TFI złożyło wniosek do sądu rejestrowego, ten jedynie sprawdzi, czy statut funduszu jest zgodny z ustawą. Teraz TFI na zgodę czekają nawet osiem miesięcy.
– Dla TFI i inwestorów to dobra wiadomość, bo unikną kosztów związanych z licencją i procedowaniem przed KNF – komentuje Szymon Szatkowski, dyrektor departamentu marketingu i sprzedaży w Idea TFI. Resort szacuje, że KNF ubędzie ok. 0,5 mln zł przychodów rocznie. Nie podaje się szacunków strat MF związanych z odraczaniem podatku. Jak pisaliśmy, zdaniem specjalistów budżet omija co najmniej kilkaset milionów złotych rocznie (pieniądze wracają po paru latach).
Nieoficjalnie pojawiają się głosy, że nowe przepisy automatycznie obniżą ceny za FIZ. Teraz inwestorzy płacą TFI średnio 200–250 tys. zł rocznie (i pokrywają większość kosztów). – Średnie stawki mogą spaść nawet do 100 tys. zł, jeśli produkty będą dostępne od ręki. To znacząco obniży rentowność towarzystw oferujących takie FIZ – mówi przedstawiciel jednego z towarzystw.Projekt m. in. precyzuje też możliwości inwestycji FIZ w instrumenty pochodne.