Operacje otwartego rynku są jednym z najważniejszych narzędzi, którymi NBP prowadzi politykę pieniężną, wpływając na rynkowe stopy procentowe w ten sposób, by były bliższe poziomowi stopy referencyjnej banku centralnego, obecnie na poziomie 4,5 proc.
Wartość sprzedanych bonów pokazuje nadpłynność sektora bankowego, którą bank centralny ściąga co tydzień z rynku. NBP poza regularnymi operacjami organizuje też dodatkowe aukcje. Rekordowa miała miejsce w minionym tygodniu – NBP sprzedał wtedy bony o wartości 90,5 mld zł. Warto przy tym zwrócić uwagę, że banki komercyjne zgłosiły popyt w wysokości 91,2 mld zł, a zatem poziom nadpłynności był wyższy, niż zniwelował NBP.
Aukcje wpływają na poziom stopy WIBOR O/N. Wczoraj utrzymywała się ona na poziomie 4,36 proc., ale np. w listopadzie sięgnęła 4,73 proc. W przypadku dłuższych terminów, powyżej miesiąca, wartość WIBOR praktycznie nie ulega zmianie od kilku tygodni.
To wyraźnie pokazuje (o czym mówił na łamach „Parkietu" Tomasz Mironczuk, były prezes Banku Gospodarstwa Krajowego i stowarzyszenia dilerów bankowych ACI Polska), że rynek depozytów międzybankowych jest zdominowany przez transakcje krótkoterminowe – na jeden dzień. Transakcje o horyzoncie tygodniowym to jest margines, a jeszcze dłuższych praktycznie nie ma. Są jednak kwotowane, gdyż stanowią podstawę do wyliczania cen kredytów – zarówno detalicznych, jak i komercyjnych.