Reklama

Banki domagają się zmian w prawie

Na GPW niedługo pojawią się w obrocie nowe instrumenty. Ich płynność przy obowiązującym prawie stoi jednak pod znakiem zapytania.

Publikacja: 03.06.2013 06:00

Kontrakty na WIBOR i obligacje skarbowe mają zadebiutować na warszawskiej giełdzie w III kw. roku. W ostatnich dniach GPW przedstawiła szczegóły dotyczące nowych instrumentów. Skierowane one będą przede wszystkim do banków, które... nie mogą bezpośrednio handlować na rynku zorganizowanym. Trwa właśnie batalia o zmiany w prawie, które miałyby ułatwić bankom bezpośredni dostęp do rynku.

Zróżnicowane wymogi

– Według obecnych przepisów polskie banki nie mogą handlować na rynku zorganizowanym bez specjalnego zezwolenia. Prawo natomiast nie zabrania nam dokonywania transakcji w innych krajach. Nie ukrywam, że jest to uciążliwa sytuacja, która ma wpływ na niską  płynność na rynku Catalyst oraz będzie mieć negatywny wpływ na płynność na tworzonym przez GPW rynku kontraktów na obligacje i WIBOR – mówi Błażej Wajszczuk, członek zarządu stowarzyszenia rynków finansowych ACI Polska. Jakby tego było mało, wymogom narzuconym polskim instytucjom nie podlegają zagraniczne banki.

– Sprowadza się to do braku dostępu banków krajowych do lokalnego rynku zorganizowanego bez pośrednictwa biura maklerskiego, jeśli funkcjonuje ono w strukturze banku, podczas gdy ograniczeniu nie podlega dostęp tych samych banków krajowych do zorganizowanych rynków zagranicznych, a także dostęp do naszego rynku ze strony banków zagranicznych. Stanowi to pewien problem i ograniczenie dla polskich banków – tłumaczy Adam Kruss, dyrektor ds. tradingu instrumentami stopy procentowej w Raiffeisen Bank Polska.

Mozolny proces

Co prawda w strukturach większości grup bankowych działających na naszym rynku funkcjonują domy maklerskie, dzięki którym banki mogłyby dokonywać transakcji. Jak jednak podkreśla Wajszczuk, przeniesienie dilerów departamentów skarbu do domu maklerskiego nie jest takie łatwe.

– Nie da się w prosty sposób połączyć tych dwóch struktur. W obrót obligacjami korporacyjnymi, jak i kontraktami powinni być zaangażowani dilerzy w departamentach skarbu. Domeną banków, a nie biur maklerskich, jest bowiem zarządzanie ryzykiem kredytowym oraz ryzykiem stopy procentowej. Są więc one w naturalny sposób predysponowane do animowania rynku Catalyst oraz nowo tworzonych kontraktów – tłumaczy.

Reklama
Reklama

Szkoła życia

Ofensywa w sprawie zmian w prawie trwa. – Będziemy starali się przekonać ustawodawcę do zmiany przepisów – zapowiada Wajszczuk. Problem dostrzega nie tylko środowisko bankowe. Według naszych informacji za zmianami w prawie opowiada się również GPW, której  zależy, aby rynek nowych pochodnych prężnie się rozwinął. Większa płynność oznacza bowiem bardziej efektywny rynek, a dla GPW wyższe zyski. Dopóki jednak nie dojdzie do zmian, banki muszą nauczyć się żyć z obowiązującymi przepisami.

– Myślę, że każdy będzie organizował pracę tak, aby jednak móc obracać nowymi instrumentami – tłumaczy Adam Kruss.

[email protected]

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama