Marzec na GPW
Marzec przyniósł wzrost wartości wszystkich giełdowych indeksów, z wyjątkiem NIF. Najwięcej, bo ponad 10%, zyskał WIG20. Przyczyniła się do tego zwłaszcza 142-proc. zwyżka kursu akcji BIG-BG, spowodowana głównie spekulacjami na temat ewentualnego przejęcia banku.Rynki w Europie negatywnie zareagowały na wybuch wojny w Kosowie. W dniu rozpoczęcia nalotów zniżkowały wszystkie znaczące indeksy europejskie, a w ślad za nimi podążyła giełda w Warszawie. Indeksy WIG i WIG20 spadły o ponad 5%. Na szczęście zupełnie spokojnie wieść o nalotach NATO przyjęli inwestorzy amerykańscy. Indeks Dow Jones 25 marca minimalnie spadł, aby już po pięciu dniach wojny po raz pierwszy w historii zamknąć sesję powyżej 10 tys. pkt. Hossa za Atlantykiem wyraźnie wpłynęła na giełdy w Europie, które wprawdzie nie ustanowiły nowych rekordów, ale również zaczęły poruszać się w górę.Liderzy wzrostuWzrosty akcji BIG-BG rozpoczęły się dokładnie na początku miesiąca z poziomu 3 zł. W czasie zaledwie czterech tygodni bykom udało się wywindować notowania banku do 7 zł, a zwyżce kursu towarzyszyły rekordowe obroty. W marcu właściciela zmieniło prawie 55 mln akcji banku, stanowiących niemal 14% wszystkich walorów spółki. Wcześniej miesięczny wolumen rzadko przekraczał 20 mln akcji. Głównym motorem napędowym wzrostów były nieustające spekulacje na temat przejęcia kontroli nad bankiem przez inwestora strategicznego. Wśród pretendentów do tej roli wymieniano BRE i Bank Handlowy. Pod koniec miesiąca do grona największych udziałowców BIG-BG dołączył BRE, zawiadamiając, że jest posiadaczem 23,027 mln akcji, które dają prawo do 5,42% głosów na walnym zgromadzeniu. A ma to niebagatelne znaczenie wobec mającego się odbyć 8 maja NWZA, które ma zadecydować o tym, co stanie się z pakietem 24% akcji BIG-BG, znajdujących się w posiadaniu podmiotów zależnych tego właśnie banku. Zgodnie z wcześniejszymi postanowieniami władz spółki, akcje te nie mogą być sprzedawane ani nie może być z nich wykonywane prawo głosu. Najwięksi akcjonariusze chcą tę sytuację zmienić i przekazać kontrolę nad walorami walnemu zgromadzeniu, a to mogłoby np. podjąć decyzję o ich sprzedaży. I w ten sposób ostatni z dużych giełdowych banków zyskałby inwestora strategicznego.Poza BIG-BG, dużym powodzeniem wśród inwestorów cieszyły się przede wszystkim akcje spółek zaliczanych do drugiego czy nawet trzeciego szeregu. Ponad 50% zysku przyniosły akcje Famotu, Pekpolu i Drosedu, czyli spółek nie zaliczanych do blue chips. O ile Famot publikował dobre wyniki finansowe za pierwsze trzy miesiące tego roku, o tyle w przypadku pozostałych dwóch firm trudno dopatrzyć się jakichś fundamentalnych przyczyn zwyżki ich kursu. Spośród tuzów warszawskiego parkietu dobrze zaprezentowały się akcje KGHM, przynosząc swoim posiadaczom ponad 30% zysku. Wpływ na zwyżkę kursu mógł mieć zdecydowany wzrost cen miedzi na giełdach w Londynie i Nowym Jorku.W dolnych rejonach tabeli prezentujących miesięczną stopę zwrotu przeważają narodowe fundusze inwestycyjne. Rynek, który był zdecydowanym liderem giełdy w lutym, znalazł się w silnym, na razie krótkoterminowym, trendzie spadkowym. Znacznemu osłabieniu uległa również tendencja wzrostowa w dłuższej perspektywie czasowej i wydaje się, że na prawdziwą hossę na rynku NFI przyjdzie nam jeszcze poczekać.Kontrakty terminoweNiewiele działo się na rynku futures na WIG20. Wprawdzie trend na rynku w marcu miał kierunek wzrostowy, ale nie była to silna tendencja. Zwyżkom indeksu towarzyszyły silne i gwałtowane korekty, co znacznie zwiększało ryzyko inwestycyjne. Poza tym utrzymany został średnioterminowy trend boczny, który mocno ograniczał zarobki zarówno posiadaczy długich, jak i krótkich pozycji. Właściwie, przy obowiązującym na giełdzie poziomie prowizji i dominacji fixingu nad systemem notowań ciągłych, zyski w chwili kiedy rynek porusza się w bok, są niemożliwe. O wiele ciekawiej było na rynku futures na dolara. Na początku miesiąca za dolara trzeba było zapłacić 3,8zł, a pod koniec już 4 zł. Spadek wartości złotego o 16 groszy (4,17%) oznacza, że na kontraktach futures na WGT, obstawiając wzrost dolara, można było zarobić prawie 200%. Rynek obligacjiZapoczątkowany na rynku powszechnym obligacji w pierwszej dekadzie lutego br. trend spadkowy dominował także przez prawie cały marzec. W skali miesiąca Indeks Obligacji Skarbowych Parkietu spadł o 0,12 pkt. proc. do poziomu 99,31%, a skala zniżki byłaby znacznie większa, gdyby nie odbicie cen papierów na ostatnich sesjach miesiąca. W ciągu zaledwie dwóch dni - 30 i 31 marca - IOSP wzrósł aż o 0,24 pkt. proc., czyli odrobił straty z połowy miesiąca (poprzednio wartość 99,31% notowano 15 marca).Ostatnie dni marca przyniosły wzrost cen głównie obligacji trzyletnich, dzięki czemu w skali miesiąca (porównanie kursów 31 marca do 26 lutego) spadły jedynie rynkowe wartości TZ0899 (o 0,1 pkt. proc.) oraz TZ0200 (również o 0,1 pkt. proc.). Większość serii TZ na ostatniej sesji marca miała te same ceny, co na ostatniej sesji lutego. Wzrósł tylko kurs TZ0202 (o 0,2 pkt. proc.). Dzięki odbiciu na ostatnich sesjach średni kurs zamknięcia miesiąca obligacji trzyletnich wyniósł 99,84% i był taki sam jak miesiąc wcześniej. Na rynku bonów skarbowych średnia rentowność instrumentów 13-tyg. utrzymuje się na poziomie powyżej 12% w skali roku, co daje szansę na oprocentowanie obligacji TZ w kolejnym okresie odsetkowym na poziomie co najmniej 12,6%, czyli wyższym od dochodowości depozytów bankowych. Stąd ostatni wzrost zainteresowania obligacjami TZ oraz zwyżka ich cen.TZ0202 to jedyna seria na całym rynku powszechnym, która w marcu podrożała. W sektorze obligacji rocznych wszystkie walory staniały - IR0699 o 0,4 pkt. proc., IR0999 o 0,5 pkt. proc., a IR1299 o 1,1 pkt. proc. Średni kurs papierów IR spadł w skali miesiąca o 0,94% pkt. proc., do 99,84%, i do tej zniżki przyczyniło się także pojawienie się na rynku z ceną niższą od średniej walorów IR0300. Papiery te nie były co prawda notowane przez cały miesiąc, ale ich wartość jest doliczana do średniej ceny. Gdyby ich nie uwzględniać, marcowa zniżka średniego kursu obligacji rocznych wyniosłaby 0,67% wartości nominału. Wydaje się, że marcowa przecena papierów IR wynikała ze znacznego spadku inflacji w lutym (do 5,6% w skali roku). Pod koniec roku indeksacja oprocentowania IR może nie wyprzedzać tempa wzrostu cen (w II połowie roku prognozowany jest wzrost rocznej inflacji do poziomu powyżej 8%). Nic więc dziwnego, że dyskonto w rynkowych cenach IR powiększyło się.Dalszy rozwój wypadków na rynku powszechnym obligacji w dużej mierze będzie zależał od sytuacji na rynku akcji. Jeżeli trend wzrostowy na głównym parkiecie GPW utrzyma się, szanse na przerwanie tendencji spadkowej na rynku obligacji są niewielkie. Z drugiej strony, obecna rentowność walorów skarbowych przeważnie na poziomie 12-15% jest na tyle wysoka (w stosunku do alternatywnych bezpiecznych lokat), że trudno przypuszczać, aby ceny papierów spadły więcej niż o kilka dziesiątych pkt. proc.
PIOTR FREULICH
TOMASZ JÓŹWIK