Scenariusze dla prywatyzowanego i przegranych
Wbrew szumnym zapowiedziom Ministerstwa Skarbu Państwa o preferencjach dla polskich banków, na krótkiej liście potencjalnych inwestorów Banku Zachodniego znalazło się trzech kandydatów zagranicznych. Jeśli nie wiadomo, o co chodzi - zapewne chodzi o pieniądze.Przetarg na Bank Zachodni przegrały wszystkie polskie banki. Nicom Consulting - doradca Skarbu Państwa przy tej prywatyzacji, nie podając przyczyn odrzucił oferty: Banku Handlowego, Powszechnego Banku Kredytowego, BRE Banku, BIG-BG i Kredyt Banku PBI.Co przesądziło o takim rezultacie przetargu? Oficjalnie nikt nie wypowiedział się w tej sprawie. Jednak po rozmowach z bankowcami można dojść do wniosku, że resort skarbu, dążąc do pozyskania jak największych wpływów budżetowych, koncentrował uwagę głównie na wysokości zaoferowanej ceny.W zasadzie każdy z trzech chętnych na Bank Zachodni (AIB, Raiffeisen, Société Générale) może dać gwarancję zachowania tożsamości - zwłaszcza nazwy. To jeden z głównych - poza dokapitalizowaniem - warunków, o których wielokrotnie mówił prezes BZ Tadeusz Głuszczuk. Co może czekać wrocławski bank?
dokończenie str. 6
Raiffeisen Zentralbank wystartował w przetargu wspólnie ze swoim polskim dzieckiem - Raiffeisen Centralbankiem. Zarząd tego ostatniego od dłuższego już czasu jest zainteresowany rozpoczęciem działalności detalicznej w Polsce. Należy bowiem do najbardziej agresywnych w walce o klienta korporacyjnego - i potrzebuje środków na obsługę przedsiębiorstw. Po odrzuceniu jego oferty na Pierwszy Komercyjny Bank długo się zastanawiał, interesując się prawdopodobnie m.in. Bankiem Komunalnym. Jeśli kupi Bank Zachodni, może go potraktować jako dostarczyciela pieniędzy. Byłby w tym momencie zainteresowany utrzymaniem starych i pozyskiwaniem nowych klientów detalicznych - zachowując raczej starą nazwę BZ.Société Générale zachowałby się wobec swego zakupu prawdopodobnie tak samo, jak ING wobec Banku Śląskiego. Nie naciskałby zatem na rozwój działalności instytucjonalnej - co w przypadku Banku Zachodniego jest łatwiejsze niż przy BSK. Podstawowym celem rozwoju stałaby się bankowość detaliczna - oddział SG w Polsce jest bowiem w podobnej sytuacji jak RCB.Najmniej klarowne są cele Allied Irish Banku. Jest on strategicznym akcjonariuszem Wielkopolskiego Banku Kredytowego - i start w przetargu na BZ może oznaczać albo chęć wycofania się z WBK, albo umocnienia pozycji Irlandczyków w Polsce. Gdyby w grę wchodziła ta druga opcja, możliwych scenariuszy jest kilka: jeden z banków zajmie się klientami instytucjonalnymi, drugi - detalicznymi; jeden stanie się bankiem specjalistycznym (hipotecznym?, inwestycyjnym?); nastąpi fuzja.Bez względu zatem na to, kto zostanie inwestorem Banku Zachodniego, najbardziej prawdopodobne jest, że głównym celem jego strategii będzie szeroko rozumiana ekspansja detaliczna, związana zarówno z obsługą bankową, jak i funduszami powierniczymi i emerytalnymi. BZ ma wciąż opcję na objęcie części udziałów w PTE Norwich Union. W tej sytuacji na pewno zrealizowane zostaną plany zarządu, dotyczące rozwoju sieci placówek i bankomatów, a także zwiększenia udziału w rynku. - Banki zagraniczne, chcąc przejąć Bank Zachodni, są skłonne zapłacić wysoką cenę, ponieważ kupują udział w polskim rynku bankowym. W większym stopniu będą skłonne przeprowadzić restrukturyzację zatrudnienia, gdyż nie jest on obarczony oczekiwaniami socjalnymi. Zaoferują również nowoczesne rozwiązania techniczne. Po wejściu nowego właściciela prawdopodobnie zmieni się struktura organizacyjna banku. Do Warszawy zostaną przeniesione, ze względu na bliskość rynku, departamenty banku zajmujące się rynkiem pieniężnym i kapitałowym. Ze względu na duże koszty przeprowadzki, rynek pracy i coraz lepsze usługi telekomunikacyjne centrala i pozostałe departamenty Banku Zachodniego pozostaną we Wrocławiu - przewiduje Sławomir Horbaczewski, prezes Banku Energetyki - również uczestnika konsolidacji.Scenariurące udział w przetargu banki pokładały duże nadzieje w przejęciu Banku Zachodniego. Jedne chciały tylko uzupełnić swoją sieć o nowe placówki na Dolnym Śląsku, dla innych była to szansa na pozyskanie nowego segmentu rynku - klientów detalicznych.Co im teraz pozostanie? Prezesi tych banków, zapowiadając swój udział w prywatyzacji Banku Zachodniego mówili, że w przypadku niepowodzenia będą dążyć do organicznego rozwoju. Dla inwestorów stwierdzenie to może oznaczać zwiększone nakłady na inwestycje, a w konsekwencji niższe zyski - co będzie się niekorzystnie przekładać na notowania giełdowe tych spółek.Inną możliwością powiększenia potencjału jest połączenie z innym bankiem lub jego przejęcie. Można więc się spodziewać, że większość odrzuconych będzie do tego dążyć. Już teraz na giełdzie mamy do czynienia ze wzmożonym zainteresowaniem akcjami banków.- Przejęcia i konsolidacje w branży będą podstawowymi formami rozwoju banków. Wynika to z doświadczeń krajów europejskich, w których następują te procesy i właśnie ta forma powiększania potencjału banków jest dobrze postrzegana przez akcjonariuszy. Przejmując inne banki zyskuje się nowych klientów, po pewnym następują czasie efekty synergii, a ekonomia skali powoduje niższe koszty - powiedział PARKIETOWI S. Horbaczewski. Według niego, rozwój organiczny będzie następował głównie poprzez polepszanie dotychczasowych usług. W sferze bankowości detalicznej będzie to polegało na inwestowaniu w infrastrukturę informatyczną, centra obsługi telefonicznej, na maksymalnym wykorzystaniu zasobów ludzkich. W mniejszym stopniu będzie rozwijana sieć placówek.Zostać czy odejść?Najszybciej zmiany właścicieli nastąpią w bankach, które mają rozproszony akcjonariat. Przykładem może być BIG-BG. W późniejszym czasie podobne zmiany akcjonariatu mogą stać się udziałem Banku Handlowego. Za przejęcie dużego polskiego banku inwestorzy są zdecydowani zapłacić wysoką cenę, tak jak to się stało z BPH i BIG-BG.Według niektórych informacji zmiany właścicieli mogą nastąpić w bankach, które mają większościowego inwestora strategicznego. Nie można zupełnie wykluczyć wycofania się np. AIB z WBK. Być może na sprzedanie swojego pakietu akcji w Petrobanku zdecydują się nawet LG Investments Holdings, mimo że obsługuje on koreańskie firmy w Polsce.Jakie mogą być powody wycofania się z polskiego rynku? Banki zagraniczne przejmowały strategiczne pakiety akcji po relatywnie niskich cenach, dlatego w obliczu zwiększonych nakładów inwestycyjnych i w konsekwencji niższych zysków mogą zdecydować się na sprzedaż swoich udziałów, biorąc za nie wysoką premię.Większe zmiany na rynku nastąpią po zakończeniu prywatyzacji sektora bankowego. W takich warunkach decyzje prywatnych właścicieli o ewentualnym połączeniu czy przejęciu nie będą uzależnione od czynników politycznych, lecz wyłącznie od ekonomicznych.
PRZEMYSŁAW SZUBAŃSKI