Merrill Lynch ostrzega
Analitycy Merrill Lynch ostrzegają, iż spółki zaawansowanej technologii(informatyczne i telekomunikacyjne), jak i w ogóle spółki z rynków nowych, może czekać kolejna bessa.
Prognozę taką formułują wskazując na spadek obliczanego przez OECD tzw. wyprzedzającego wskaźnika G7, który zazwyczaj jest dla rynków nowych sygnałem negatywnym, bowiem pokazuje, że wprowadzane przez banki centralne podwyżki stóp procentowych zaczynają działać.Sygnałem zwiększającej się niechęci inwestorów do ryzyka są też marże na obligacjach emitowanych przez podmioty gospodarcze. ?Mówiąc krótko, wygląda na to ? stwierdza Merrill Lynch ? że wchodzimy w etap, w którym warunki ekonomiczne będą mniej korzystne dla rynków akcji w ogóle, a dla akcji z emerging markets w szczególności?.Ponawiają więc apel do inwestorów działających na nowych rynkach europejskich o przetasowanie portfeli dla zwiększenia ich walorów defensywnych i proponują zastosowanie przy konstrukcji takiego portfela również wskaźników obrazujących dotychczasowe uwrażliwienie notowań danej spółki na fluktuację na głównych rynkach.Na podstawie danych za 100 tygodni wskaźniki takie obliczono dla 81 spółek z rynków nowych makroregionu Europy, Bliskiego Wschodu i Afryki. Niektóre z nich przytaczamy w tabeli obok.Generalnie, najwyższe uwrażliwienie wobec przytoczonych tu wskaźników wykazują spółki rosyjskie (maksimum ? 2,93 osiągnęło Mosenergo), co ? jak w rozmowie z Parkietem wskazali autorzy owej analizy, jest swoistym odzwierciedleniem tego, jak inwestorzy postrzegają rosyjskie ryzyko krajowe. Najmniej uwrażliwione są notowania spółek egipskich.W pierwszej dziesiątce spółek o największym uwrażliwieniu znalazł się też Bank Handlowy. Zaskakujący jest fakt, że należące do ?starej gospodarki? polskie banki ? a w szczególności Pekao SA i Bank Handlowy ? wykazują wyższe uwrażliwienie na wskaźnik Nasdaq, niż większość polskich spółek informatycznych. Autorzy uznali, że może to być efekt zakłócenia, jakim był spekulacyjny wzrost notowań obu banków w związku z przejęciem pierwszego z nich przez włoski UniCredito i próbą przejęcia drugiego przez BRE.
Mariusz KuklińskiLONDYN