Co lepsze aktywa
Kwiecień i maj są tradycyjnym okresem sporządzania różnego rodzaju podsumowań, statystyk i rankingów. Czytelnicy to lubią ? otrzymują wiedzę w pigułce. Reklamodawcy to lubią ? zwłaszcza, gdy i ich doceniono. Niektóre z gazet uczyniły z rankingów sposób na życie. W każdym numerze ukazuje się ich kilka.W jednej z nich ? ?Home & Market? ? zaprezentowano ranking spółek giełdowych (?Parkietowa awangarda?). Myślę sobie: ?rzecz ważna! trzeba zobaczyć, jakimi cechami charakteryzuje się idealna pod względem fundamentalnym spółka?. W rankingu uwzględniono cztery grupy wskaźników: dynamiki, rentowności, płynności i aktywności. Na podstawie porównań poszczególnych składowych spółkom przyznano jedną syntetyczną ocenę. Im on był niższy, tym lepiej.Dużo bardziej interesujące jest zestawienie, w którym zaprezentowano ?warunki, jakie spełnia wzorzec firmy? oraz informacje o tym, która spółka jest temu wzorcowi najbliższa. Pozwolisz Drogi Czytelniku, że na podstawie tego wzorca pozwolę sobie taką najlepszą spółkę opisać.Wskaźniki dynamiki określają, o ile zmieniła się dynamika przychodów ze sprzedaży, dynamika kapitałów własnych oraz dynamika zysku netto. Tu wzorcowe były kolejno: PGF, która uzyskała znaczną dynamikę przychodów dzięki kolejnym fuzjom z innymi hurtowniami farmaceutycznymi, oraz Prosper, który znacząco zwiększył swoje kapitały własne dzięki wpływom z emisji akcji. Jako wzorzec spółki, która zanotowała najwyższą dynamikę zysku na jedną akcję, wybrano Hutmen. W 1998 r. firma miała 556 tys. zł... straty, w 1999 r. zaś ? 12 mln 234 tys. zł... straty. Strata na jedną akcję wzrosła z 0,20 zł w 1998 r. do 4,30 zł w 1999 r. co pozwala wyznaczyć dynamikę na 2148,7%, tak jak to uczynili autorzy. Ale z pewnością nie jest to dynamika zysku na jedną akcję. Domyślam się, że gdyby największą dynamikę miał Universal lub Polisa, to autor rankingu sprawdziłby wyniki. A tak, dwie liczby ujemne podzielone przez siebie dają liczbę dodatnią.Spośród wskaźników rentowności warto zwrócić uwagę na rentowność netto. W tej kategorii najlepszą firmą okazało się ŁDA Invest z rentownością netto 61,6%. Tak dużą rentowność uzyskuje się wówczas, gdy niczego się nie produkuje ? posiadaną drukarnię akcydensową wniesiono w formie aportu do oddzielnej spółki z ograniczoną odpowiedzialnością. Jedyne przychody ze sprzedaży pochodzą z różnego rodzaju usług, które spółka-matka świadczy na rzecz spółek-córek.ŁDA jest kandydatem na najlepszą spółkę pod względem rentowności brutto ze sprzedaży w 2000 r. Nie ponosi żadnych kosztów uzyskania przychodów ? będzie mogła wykazać się rentownością brutto ze sprzedaży na poziomie 100%. Warto również zwrócić uwagę na Netię, która nie ma żadnych przychodów. Jeżeli kiedykolwiek osiągnie ona dodatni wynik finansowy, wówczas będzie mogła poszczycić się wręcz nieskończenie wysoką rentownością.Wzorcowa firma powinna się, tak jak Gant, wykazywać rotacją zapasów wynoszącą 0 dni, lub podobnie jak Lubelskie Towarzystwo Leasingowe wynoszącą 0 dni rotacją należności. Gant, który prowadzi sieć kantorów wymiany walut, nie ma praktycznie żadnych należności ? nikt w kantorze nie dostanie nic ?na krechę?. Gant jest podwójnym wzorcem, gdyż może się pochwalić 2-dniowym okresem rotacji zobowiązań.Największy entuzjazm inwestorów powinna jednak wzbudzać spółka, w której wskaźnik płynności bieżącej wynosi 177, a wskaźnik płynności szybkiej ? 42. I to nie procent. Co interesujące, w wykazującej tak dużą płynność spółce nie przeprowadzono nigdy żadnej emisji akcji, zajmuje się zaś ona handlem. Jak oni to robią w kieleckim Przedsiębiorstwie Handlu Opałem i Materiałami Budowlanymi ? nie wiem. Nie wiem również, jak wyznaczano wskaźniki płynności dla tej firmy.Spółka powinna pozyskiwać środki z kolejnych emisji akcji ? wówczas osiągnie znaczną dynamikę kapitałów własnych. Nie powinna również niczego produkować ? ma wówczas możliwość osiągnięcia dużej rentowności, nie będzie miała różnych tak kłopotliwych pozycji w bilansie, jak zapa, czy należności i roszczenia, a wskaźniki płynności będą rewelacyjne.Wszystkie środki zebrane z emisji powinny zostać zainwestowane w jakieś papiery wartościowe lub zdeponowane w banku. Taką spółkę opisał kiedyś w swoim felietonie Grzegorz Zalewski ? notowana na amerykańskim rynku pozagiełdowym firma NETJ.COM od początku działalności nie wykazuje żadnych przychodów, zajmuje się zaś ?kontynuacją poszukiwań w celu zdobycia aktywów, udziałów lub inwestycji?. Przynosi za to coraz większe straty. Ale to nic ? w niektórych rankingach jest to uznawane za ideał.
Artur Sierant