Bank Pekao zarobił w IV kwartale ubiegłego roku 771 mln zł, nieco więcej, niż przewidywali analitycy. W całym 2011 roku bank miał 2,9 mld zł zysku netto, o blisko 15 procent więcej niż rok wcześniej. Bank udzielił w tym czasie kredytów hipotecznych na kwotę 6,3 mld zł, co oznacza wzrost o 27 proc., a kredytów konsumpcyjnych w wys. 5 mld złotych – o ponad 18 proc. więcej niż rok wcześniej. Pekao od lat prowadzi politykę, zgodnie z którą oferuje klientom detalicznym wyłącznie kredyty złotowe.
Łącznie portfel kredytowy banku wzrósł o 14,8 mld zł. Głównym motorem zwyżki w części korporacyjnej było finansowanie sektora publicznego, w skali roku wzrost portfela w tym segmencie wyniósł 69 proc.
Duży wzrost kredytów
– Pod względem wzrostu wolumenów jesteśmy pierwszym kredytodawcą w kraju – podkreślił Luigi Lovaglio, prezes Pekao.
Zapowiedział jednocześnie, że w 2012 r. bank może być bliski powtórzenia sprzedaży kredytów hipotecznych i konsumpcyjnych na poziomie z ubiegłego roku, czyli na łączną kwotę ponad 10 mld zł.
Dochody z działalności operacyjnej wzrosły w ciągu roku o 7,1 proc. Koszty operacyjne banku podskoczyły zaledwie o 0,6 proc.
To pozwoliło poprawić efektywność, relacja kosztów do dochodów spadła o 3,1 pkt proc., do 47,5 proc. Zwrot na kapitale wyniósł 14,2 proc. Bank ma dobrą sytuację płynnościową – wskaźnik kredytów do depozytów wyniósł 85,3 proc. Współczynnik wypłacalności banku wynosi 17 proc.
Będzie duża dywidenda
– Nasze kapitały pozwalają na wypłatę znacznej dywidendy, nawet jeśli uwzględnimy fundusze potrzebne na rozwój działalności banku. Uważamy, że podział zysku jest ważnym elementem wolnego rynku i czynnikiem decydującym o atrakcyjności inwestycyjnej banku – powiedział Lovaglio.
Rekomendacja zarządu w tej sprawie będzie pod koniec miesiąca. Prezes Lovaglio spodziewa się, że zysk netto banku w 2012 r. będzie przynajmniej na takim poziomie jak ubiegłoroczny.
Bank chce pozyskiwać nowych klientów
Pekao chce w tym roku zwiększać bazę klientów m.in. dzięki korzyściom z wyłączności na Mistrzostwa Europy w piłce nożnej Euro 2012.
– Wyniki banku prezentują się bardzo dobrze, są wypracowane na działalności podstawowej. Podstawą były silne wolumeny, bank w ubiegłym roku postawił przede wszystkim na wzrost kredytów w części detalicznej – ocenia Tomasz Bursa, analityk Ipopema Securities. Podkreśla bardzo dobrą dyscyplinę kosztową. – Gdyby nie wyższa składka na Bankowy Fundusz Gwarancyjny, w zasadzie koszty byłyby płaskie – dodaje. Wyzwaniem dla banku jest poprawa wyniku z opłat i prowizji.
Bank jest jednym z wyżej wycenianych na rynku, wskaźnik cena do wartości księgowej wynosi 1,9, podczas gdy średnia dla sektora to 1,4.