Zysk netto Pekao wyniósł w ubiegłym roku 2,96 mld zł i był o 1,9 proc. wyższy niż w 2011.
– To wynik osiągnięty dzięki przychodom z działalności podstawowej i skutecznemu zarządzaniu kosztami – tłumaczy Luigi Lovaglio, prezes Pekao. W ubiegłym roku koszty operacyjne banku spadły o 1,3 proc. Wynik odsetkowy netto wzrósł o 5,4 proc., do kwoty 4 805 mln zł, ale dochody z opłat i prowizji spadły o 7,8 proc., do 2 257 mln zł. Zwrot na kapitale ROE wyniósł 13,3 proc.
W samym IV kwartale zysk Pekao wyniósł 743 mln zł i był nieco lepszy od prognoz analityków ankietowanych przez „Parkiet".
Większość zysku na dywidendę
Bank chce się podzielić zyskiem z akcjonariuszami. Zarząd zaproponował wypłatę dywidendy za 2012 rok w wysokości 8,39 zł na 1 akcję, co oznacza, że na ten cel zostanie przeznaczone 75 proc. ubiegłorocznego zysku. Pekao podał, że spełnia kryteria określone przez Komisję Nadzoru Finansowego (m. in. współczynnik wypłacalności powyżej 12 proc., współczynnik Tier 1 powyżej 9 proc. i dobra ocena nadzorcza BION). Zaproponowany dzień dywidendy to 21 czerwca 2013 roku, a dzień wypłaty ustalono na 8 lipca.
Prezes Lovaglio zakłada, że tegoroczne wyniki banku będą lepsze niż konkurentów. Tłumaczy, że ten rok nie zapowiada się wyjątkowo dobrze, gdyż spowolnienie gospodarcze będzie miało wpływ na wolumeny i w efekcie na zyski banków.
– My chcemy mieć lepsze wyniki niż rynek. Przewiduje się, że w tym roku zysk sektora bankowego spadnie o 10–15 proc. Spodziewamy się, że w przypadku Pekao spadek zysku wyniesie nie więcej niż kilka punktów procentowych – powiedział Lovaglio.
Cel: nowi klienci
Jak poinformował prezes, głównym celem banku w 2013 roku jest zdobywanie nowych klientów.
– Zakładamy, że w tym roku pozyskamy 400 tys. nowych klientów, chcemy też zmniejszyć liczbę osób, które odchodzą z banku. Głównym celem jest pozyskiwanie klientów indywidualnych i korporacyjnych. Chcemy to połączyć z poprawą efektywności i przesunięciem części pracowników do kontaktu z klientami – powiedział prezes Pekao.
Zarząd liczy na to, że bank w mniejszym stopniu niż inne?instytucje odczuje presję?na marżę odsetkową w efekcie spadku stóp procentowych.
Lepiej niż rynek
Lovaglio powiedział, że bank może odegrać ważną rolę w konsolidacji sektora bankowego, bo posiada potrzebne zasoby kapitałowe i płynnościowe. – Naszym obowiązkiem jest analizowanie pojawiających się możliwości, które mogłyby?być korzystne dla banku. Dużym wyzwaniem byłaby wycena wartości banku, zwłaszcza z dużym portfelem kredytów we frankach szwajcarskich – mówi Lovaglio. Podkreśla, że nie chodzi o to, by kupować tylko po to, by być większym.