Maj ostatecznie rozwiał nadzieje inwestorów na hossę w Warszawie. Fundusze akcji polskich szerokiego rynku straciły średnio prawie 3 proc., portfele małych i średnich spółek – ponad 1 proc. Najwięcej, bo 1,4 proc., zarobił Legg Mason Akcji Skoncentrowany FIZ. Wśród funduszy otwartych najlepiej poradziły sobie Agio Akcji Plus – 0,6 proc. i SKOK Akcji – 0,2 proc. nad kreską. – W maju na naszą korzyść zadziałało parę spółek zagranicznych, do tego udało nam się uniknąć firm, które najmocniej taniały na krajowym rynku – banków i KGHM. Mieliśmy za to akcje kilku małych spółek, które zachowywały się zdecydowanie lepiej niż rynek – mówi Andrzej Lis, zarządzający SKOK Akcji.
– Jeżeli chodzi o inwestycje zagraniczne, ich udział w portfelu będzie rósł. WIG20 znów jest jednym z najsłabszych indeksów na świecie i co tu dużo mówić – nie ma sensu się wysilać na szukanie spółek na krajowym rynku, skoro przy takim samym nakładzie pracy można znaleźć bardzo ciekawe przedsiębiorstwa w Europie Zachodniej i ominąć przy tym ryzyko lokalne, obecnie niezależne od fundamentów. Nie spodziewamy się bowiem, żeby w długim terminie duże polskie spółki miały sobie zacząć radzić lepiej niż porównywalne zagraniczne – dodaje zarządzający.
Całkiem atrakcyjne obligacje
Niestety, ucieczka w bezpieczne aktywa na niewiele się zdała. Fundusze obligacji straciły średnio 0,1 proc.
Lepiej jednak jeszcze nie skreślać naszych „skarbówek". Z tą klasą aktywów eksperci wiążą bowiem coraz większe nadzieje. O tym, że rentowność polskich obligacji skarbowych jest atrakcyjna (cena niska), mówił we wtorek na Kongresie „Parkietu" Rafał Benecki, główny ekonomista ING Banku Śląskiego. – To stwierdzenie padło w kontekście strategii „kup i trzymaj" dla inwestora detalicznego. Przyjmując perspektywę funduszy inwestycyjnych, zarabiających na wzroście cen obligacji, nie można wykluczyć, że będzie ona jeszcze trochę niższa – precyzuje dziś Benecki. Zarządzający twierdzą, że w najbliższych miesiącach nasze papiery skarbowe będą drożeć. Tego zdania jest Mariusz Zaród z Ipopemy, który w zmiennym maju (w pierwszej połowie miesiąca ceny rosły, następnie spadały) wycisnął z naszego długu skarbowego najwięcej (szczegóły w ramce).
Prawdziwą ochronę kapitału zapewniły jedynie obligacje korporacyjne, które funduszom dały zarobić 0,2 proc. (portfelom obligacji korporacyjnych) oraz 0,1 proc. (strategiom gotówkowym i pieniężnym, które również inwestują w dług przedsiębiorstw).