Reklama

ING BSK na szczycie. Potencjał się wyczerpuje?

Zdaniem analityków akcje piątego co do wielkości banku w Polsce są już drogie. Są też obawy o utrzymanie tempa rozwoju oraz dywidendy.

Publikacja: 05.09.2016 06:18

ING BSK na szczycie. Potencjał się wyczerpuje?

Foto: GG Parkiet

Wprawdzie w sektorze bankowym nastroje są słabe (WIG Banki przez rok stracił 7 proc., od początku stycznia jest 1,1 proc. na plusie), ale nie przeszkodziło to kursowi akcji ING Banku Śląskiego wspiąć się na historyczny szczyt (przez rok urósł o 23 proc., a od początku roku o 30 proc.).

Solidne fundamenty

– Uważam akcje ING BSK za istotnie przewartościowane, od dłuższego czasu mam rekomendację „sprzedaj" i nie widzę powodów, aby bank był notowany z aż tak dużą premią jak obecnie. Chociaż rozumiem, że argumentem jest wysoki wzrost sprzedaży kredytów, podczas gdy w innych podmiotach widać spowolnienie rozwoju akcji kredytowej – mówi Michał Sobolewski, analityk DM BOŚ. Obecnie akcje banku notowane są według Bloomberga ze wskaźnikiem C/Z w okolicach 17.

– Niewątpliwie bank imponuje tempem wzrostu akcji kredytowej i cały czas korzysta z olbrzymiej bazy depozytowej, dzięki czemu może bez obaw rosnąć po stronie kredytów i nie ma problemów z płynnością, nie musi się zastanawiać, skąd pozyskać finansowanie – wskazuje Andrzej Powierża, analityk DM Citi Handlowego, który jeszcze przed zwyżkami sceptycznie podchodził do wyceny ING BSK i utrzymywał rekomendację „neutralnie".

Zwraca uwagę, że na kurs banku pozytywnie wpływa fakt, że jest to jedyny z dużych banków, który nie jest państwowy (i raczej taki się nie stanie) oraz nie ma dużej ekspozycji na kredyty frankowe. – To zatem ciekawa propozycja dla inwestorów zainteresowanych rozwijającym się bankiem, którzy nie chcą brać na siebie ryzyka politycznego i frankowego – zaznacza.

Mniejsze dywidendy?

Gdzie leży problem? – Wcześniej czy później także w ING BSK wzrost musi wyhamować, bo to już jeden z większych graczy na rynku. Teraz szybko rośnie, co oznacza, że oferuje atrakcyjne dla klientów warunki, zatem może to rodzić presję na marżę odsetkową. Poza tym koszty ryzyka są na bardzo niskim poziomie i prawdopodobnie też wzrosną – mówi Sobolewski.

Reklama
Reklama

Także Powierża zwraca uwagę na koszty ryzyka. – Tempo wzrostu kredytów banku jest bardzo duże, a rzadko udaje się rosnąć bezkarnie – im więcej zdobywa udziałów rynkowych, tym więcej przyciąga tych klientów, którzy są w gorszej sytuacji i nie dostali kredytu w innych bankach – dodaje.

Bankowi może być trudno utrzymać jednocześnie duży wzrost kredytów i wypłaty dywidend. – W kolejnych latach wypłata w ING BSK może być mniejsza niż do tej pory. Każdy bank musi zadać sobie to samo pytanie: rosnąć w wysokim tempie czy wypłacać sowite dywidendy? Spodziewam się, że widząc dobre otoczenie gospodarcze i miejsce na wzrost akcji kredytowej, bank nie będzie chciał rezygnować z szybkiego wzrostu. Tym bardziej że duża skala działalności jest receptą na problemy sektora, czyli niskie stopy procentowe i podatek od aktywów – mówi Powierża.

Sobolewski zakłada, że bank nadal będzie wypłacał dywidendy w wysokości do 50 proc. rocznego zysku, choć stopa dywidendy nie będzie już tak atrakcyjna.

[email protected]

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama