Tylko 29zł miesięcznie!
Zyskaj pełen dostęp do aktualnych i sprawdzonych informacji, wnikliwych analiz, komentarzy ekspertów, prognoz i zestawień publikowanych wyłącznie na PARKIET.COM w formie tekstów oraz treści audio i wideo.
Ukraiński prezydent Wołodymyr Zełenski (z lewej) już na jesieni kusił Donalda Trumpa ukraińskimi złożami surowców. Fot. afp
Dwie poprzednie wersje porozumienia zostały odrzucone przez Kijów jako sprzeczne z prawem ukraińskim oraz niedające Ukrainie żadnych gwarancji bezpieczeństwa. Z przecieków wynika, że w obecnej wersji umowy nie ma już elementów, które wzbudzały sprzeciwy władz ukraińskich. Nie ma w niej również szczegółów dotyczących dalszej pomocy od USA, ale wskazano w niej, że Stany Zjednoczone chcą, by Ukraina była „wolna, suwerenna i bezpieczna”. Porozumienie przewiduje stworzenie specjalnego funduszu, na który rząd ukraiński będzie wpłacał 50 proc. przychodów ze sprzedaży swoich surowców. Fundusz ma docelowo osiągnąć poziom 500 mld USD. Amerykanie traktują go jako rekompensatę za pomoc wojskową udzieloną Ukrainie. Pieniądze z niego nie trafiałyby jednak do amerykańskiego budżetu federalnego. Fundusz miałby bowiem inwestować w projekty związane z odbudową kraju po wojnie. Scott Bessent, amerykański sekretarz skarbu, zapewniał niedawno, że ten mechanizm będzie kołem zamachowym powojennego rozwoju gospodarczego Ukrainy.
Zyskaj pełen dostęp do aktualnych i sprawdzonych informacji, wnikliwych analiz, komentarzy ekspertów, prognoz i zestawień publikowanych wyłącznie na PARKIET.COM w formie tekstów oraz treści audio i wideo.