Nie wiadomo jak ta transakcja wpłynęła na kondycję finansową producenta aut elektrycznych.

- To co do tej pory ujawniła Tesla (w raporcie giełdowym -red.) jest niejasne i nieprzejrzyste - ocenia Vivian Fang, profesor rachunkowości w Carlson School of Management przy Minnesota University. Jej zdaniem jest bardzo trudno precyzyjnie zorientować się, jaki jest zrealizowany zysk a jaki odpis na utratę wartości.

Z listu do inwestorów wiadomo jedynie, że sprzedaż 75 proc. bitcoinów wzmocniła bilans Tesli o 936 milionów dolarów, natomiast odpisy negatywnie wpłynęły na zysk. Pozostałe aktywa cyfrowe na koniec czerwca szacowano na 218 milionów dolarów, zauważa Bloomberg.

Oznacza to, że w porównaniu z poprzednim kwartałem wartość ta zmalała o ponad miliard dolarów.

Zaksięgowana deprecjacja, amortyzacja i odpis sięgnęły 922 miliony dolarów, ale nie wiadomo jak wyglądają poszczególne pozycje.

Duże zainteresowanie inwestorów budzi cena i data sprzedaży bitcoinów, ale okazuje się, że Tesla nie musi tego ujawniać.

Reguły amerykańskiego standardu rachunkowości GAAP nie wskazują w jaki sposób spółki muszą księgować kryptowaluty i inne aktywa cyfrowe.

Biznesy kierują się więc wytycznymi American Institute of CPA, które firmom nie mającym statusu inwestycyjnego zalecają księgowanie aktywów cyfrowych jako aktywa niematerialne.

Firmy w bilansach wyceniają więc aktywa cyfrowe po historycznych kosztach minus utrata wartości w okresie rozliczeniowym.

Oznacza to, że spółki uwzględniają tylko spadki a nigdy odbicia. W przypadku zmiennych aktywów cyfrowych prawie zawsze oznacza to, że firmy muszą robić odpisy, nawet wówczas, kiedy straty są papierowe, podsumowuje Bloomberg.