Partnerzy i dyrektorzy zarządzający w Goldman Sachs w USA będą mogli brać tyle dni urlopu, ile będą chcieli – donosi agencja Bloomberga, powołując się na wewnętrzny dokument tego banku. Niższą kadrę wciąż będą obowiązywały limity dni wolnych, ale otrzyma ona po dwa dodatkowe dni urlopu do wykorzystania rocznie. Ponadto wszyscy pracownicy Goldman Sachs będą od 2023 r. musieli wykorzystywać po trzy tygodnie urlopu.

Nowa polityka banku ma służyć m.in. przyciąganiu utalentowanych pracowników. Ma też zrekompensować cofnięcie niektórych przywilejów, które miały zachęcać pracowników do powrotu do biur po pandemii. (Goldman Sachs oferował m.in. darmowe śniadania i obiady, ale w zeszłym miesiącu wycofał się z tego.) Bank obiecywał, że poprawi warunki pracy po tym, jak ponad rok temu wyciekła notatka jednego z młodszych analityków, w której skarżył się on na zbyt duże obciążenie pracą. Twierdził, że jego tydzień pracy wynosi 100 godzin.

Nielimitowane urlopy funkcjonują już w niektórych firmach z Doliny Krzemowej, m.in. w Netflixie. Z badań platformy HR Namely wynika jednak, że pracownicy mogący z nich skorzystać biorą rocznie mniej dni wolnych, niż brali w starym systemie ograniczonych dni urlopowych.