Japoński bank centralny ma nadzieję, że zachęci w ten sposób rodzimy sektor bankowy do rozszerzenia akcji kredytowej dla przedsiębiorstw w drugiej pod względem wielkości gospodarce na świecie.

Na wtorkowym posiedzeniu Rada Polityki Banku Japonii jednogłośnie postanowiła pozostawić podstawowa stopę procentową, nocnego depozytu, na poziomie 0,1 proc. Zwiększenie zakresu operacji lombardowych ma zwiększyć płynność regionalnych banków, które posiadają papiery wartościowe, a jednocześnie są głównymi kredytodawcami dla małych i średnich przedsiębiorstw.

Japońskie firmy oceniają, że obecnie mają najbardziej utrudniony dostęp do zewnętrznego finansowania od dziesięciu lat – wynika z kwartalnego badania koniunktury Tankan ogłoszonego przez bank centralny w ubiegłym tygodniu.

- Te działania mogą mieć pewien wpływ, ale prawdopodobnie nie wystarczający” – uważa Satoru Ogasawara, analityk rynku walutowego i ekonomista w tokijskim oddziale Credit Suisse Gruop. - Warunki finansowania są trudne. Bez poluzowania polityki banku sytuacja może się pogorszyć.

Mniejsze banki, w tym Sapporo Hokuyo Holdings, zwróciły się do rządu o wsparcie finansowe z powodu zaostrzającego się kryzysu gospodarczego. Bank Japonii oświadczył, że dalsze zacieśnienie polityki kredytowej może pogłębić recesję, już obecnie uważaną za największą od II wojny światowej.

[link=http://][srodtytul]Japonia pracuje nad nowym planem pobudzenia gospodarki[/srodtytul][/link]

Japoński rząd przygotowuje kolejny, rekordowo wysoki pakiet stymulujący gospodarkę. Na przeciwdziałanie skutkom kryzysu zostanie przeznaczonych 10 bilionów jenów, czyli ponad 320 miliardów złotych.

Oprócz pomocy dla niestałych pracowników, poprawy finansowania przedsiębiorstw oraz usług medycznych, pakiet obejmuje promocję generatorów energii słonecznej. Rząd powiększy ich użycie w instytucjach publicznych.

Nowe wydatki na stymulację gospodarki wyniosą 2 proc. japońskiego produktu krajowego brutto, który w przeliczeniu wynosi ponad 17 bilionów złotych.

Eksperci oceniają, że przyjęcie pakietu jest częścią kampanii wyborczej premiera Taro Aso przed spodziewanymi najwcześniej w maju wyborami powszechnymi. Przestrzegają, że Japonia powinna zachować większą powściągliwość finansową, bowiem jej dług publiczny wzrósł w zeszłym roku do 170 proc. produktu krajowego brutto.