Reklama

Sprzeczne głosy w sprawie fuzji

Połączenie Deutsche Banku i Commerzbanku jest bardziej prawdopodobne niż jego brak – uważa Credit Suisse. Jednak sporo jest także opinii, że nie będzie wcale łatwo.

Publikacja: 30.03.2019 14:21

Sprzeczne głosy w sprawie fuzji

Foto: AFP

Od połowy marca dwaj najwięksi kredytodawcy w Niemczech oficjalnie rozmawiają o fuzji, choć spekulacje na ten temat pojawiały się od miesięcy. Zdaniem analityka Credit Suisse połączenie jest bardziej prawdopodobne niż sytuacja, gdy miałoby do niego nie dojść. Powód: sprzyjają temu zarządy i niektórzy akcjonariusze, a synergie kosztowe mogą sięgnąć 7 mld euro.

Gdyby Deutsche Bank kupił Commerzbank po cenie 0,4x wartość księgowa (bez wartości niematerialnych i prawnych), dałoby to po pięciu latach jego akcjonariuszom 14 proc. wzrostu. Zdaniem analityka konieczna byłaby emisja akcji Deutsche Banku warta około 8 mld zł, chyba że udałoby mu się sprzedać któreś z aktywów (mówi się o firmie zarządzającej aktywami DWS albo polskim mBanku, kontrolowanym przez Commerzbank). Spodziewa się, że rozmowy w sprawie fuzji mogą sprzyjać notowaniom Deutsche Banku (jednak kursy obu zainteresowanych kredytodawców spadały w ostatnich dniach po początkowym wzroście, gdy ujawniono informację o rozmowach).

- Aby transakcja była atrakcyjna z punktu widzenia inwestorów zaangażowanych w akcje, konieczne byłoby istotne zmniejszenie działu „global markets" (czyli sprzedaży długu i kapitału oraz biznesu tradingowego – red), co niesie dodatkowe ryzyko wykonania transakcji – dodaje Jon Peace, analityk Credit Suisse.

Z kolei „The Wall Street Journal" donosił kilka dni temu, powołując się na nieoficjalne informacje, że innym ważnym dziale Deutsche Banku – czyli bankowości inwestycyjnej – skupiły się rozmowy w sprawie fuzji. Commerzbank miał testować skłonność swojego większego konkurenta do restrukturyzacji tego biznesu.

Z dużą ostrożnością o fuzji wypowiadają się kolejni przedstawiciele różnych instytucji nadzorczych, banków centralnych oraz urzędów antymonopolowych. – Nadzorcy muszą pytać czy fuzja banków przyniesie zyskowny, długoterminowy model biznesowy, który może dać powtarzalną poprawę sytuacji finansowej, wyników i biznesu w przyszłości – mówi Felix Hufeld, prezes Federalnego Urzędu Nadzoru Usług Finansowych w Niemczech. - Duże nie zawsze jest piękne – puentuje.

Reklama
Reklama

Fuzja tych dwóch instytucji stworzyłaby czwartego co do wielkości pożyczkodawcę w Europie o aktywach rzędu 1,81 bln euro. Tak duża skala i niska rentowność nowego podmiotu – w przeciwieństwie do jeszcze większych graczy (jak np. HSBC, BNP Paribas i Credit Agricole), ale osiągających bardzo dobre wyniki – powodowałaby, że ryzyko systemowe by wzrosło. Znów mogłoby wrócić hasło „too big to fail" (zbyt duży, by upaść).

Gospodarka światowa
Czy atak hakerski może wyresetować globalny system finansowy?
Materiał Promocyjny
Autocasco po latach: czy AC ma sens dla 10-letniego auta o wartości 20 tys. zł? Liczymy, ile oszczędzisz
Gospodarka światowa
Płonący Bliski Wschód i agresja Rosji. Dylematy geopolityczne 2025 r.
Gospodarka światowa
Czy sztuczna inteligencja wywoła rewolucję w relacjach miłosnych?
Gospodarka światowa
Mark Zuckerberg idzie na całość. Meta wydaje miliardy na chińską gwiazdę AI
Materiał Promocyjny
Bankowe konsorcjum z Bankiem Pekao doda gazu polskiej energetyce
Gospodarka światowa
Wspaniała Siódemka może nadal przyciągać inwestorów
Gospodarka światowa
BP sprzedaje większościowy pakiet udziałów w Castrol
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama